Radio Opole » Dwa plus trzy » Aktualności » „Była radość, ale i chwile zwątpienia. Teraz…
2017-12-20, 12:41 Autor: Dorota Kłonowska (oprac. Justyna Krzyżanowska)

„Była radość, ale i chwile zwątpienia. Teraz wiem, że było warto” – mówi pani Maria

Piknik na rzecz rodzicielstwa zastępczego [fot. Dorota Kłonowska]
Piknik na rzecz rodzicielstwa zastępczego [fot. Dorota Kłonowska]
21 grudnia mija 20 lat odkąd pani Maria prowadzi rodzinę zastępczą. Nie chce podawać swojego nazwiska, ani nazwy miejscowości dla dobra swoich podopiecznych, z których część już się usamodzielniła i założyła własne rodziny. W szczerej rozmowie z naszą reporterką mówi zarówno o blaskach, jak i cieniach bycia zastępczą mamą.
– To nie jest łatwe, wiele razy miałam chwile zwątpienia, bo dzieci przychodzą z bagażem doświadczeń. Nie wszystkie chcą się podporządkować, współuczestniczyć w życiu rodziny zastępczej. Jedne są perfekcjonistami, inne bałaganią. Jedne są wzorowymi uczniami, inne nie chcą się uczyć. Nie można też na siłę egzekwować pewnych zachowań, do każdego należy podchodzić indywidualnie. Trzeba być także bardzo ostrożnym w obdzielaniu pochwałami, bo potrzeba akceptacji i miłości jest ogromna i na tym tle najczęściej dochodzi do nieporozumień, wręcz walki. Potrafią nawet konfabulować i skarżyć jedno na drugie. Dzisiaj już wiem, jakie błędy popełniłam i jestem o wiele mądrzejsza. Ale to są lata doświadczeń, tego nie dadzą żadne kursy i szkolenia – mówi pani Maria.

Nasza rozmówczyni jest dumna z kilkunaściorga dzieci, którym dała dom. Dwie dziewczyny – w tym jedna dorosła – wciąż jeszcze z nią mieszkają, inni mają własne życie i to udane. Jeden z wychowanków (dysfunkcyjny) mieszka w Niemczech. Uczy się języka, pracuje w stadninie koni, a przed świętami był już w odwiedzinach przywożąc dla każdego prezent.

– Z niego jestem najbardziej dumna, że daje sobie radę w życiu – cieszy się pani Maria.

Mówi też o złych doświadczeniach z powrotami dzieci do swoich biologicznych rodzin. Nikomu się nie powiodło, wręcz były przypadki, że rodzice okradli własne dzieci.

Na stole w salonie leży list od jednej z wychowanek, która zaprasza rodzinę zastępczą na chrzciny swojego dziecka. Chce też, aby jeden z chłopców był ojcem chrzestnym.

– Traktują się jak bracia i siostry, szanują nas i siebie nawzajem. To znaczy, że było warto dać im dom – dodaje pani Maria.

Zobacz także

2018-01-03, godz. 09:29 Dom dziecka to też ciepły dom Kończymy nasz grudniowy cykl audycji zatytułowanych "Dwa plus trzy", poruszający temat aktualnej polityki prorodzinnej państwa, a zwłaszcza rodzin wielodzietnych… » więcej 2017-12-28, godz. 13:55 Piątka dzieci nie przeszkadza w życiu zawodowym. Można nawet śpiewać w chórze W cyklu "Dwa plus trzy" tym razem prezentujemy rodzinę "dwa plus pięć", dodajmy rodzinę biologiczną, jakich dzisiaj niewiele. Pani Anna nie tylko z powodzeniem… » więcej 2017-12-27, godz. 11:47 Z wizytą w pierwszym rodzinnym domu dziecka w Nysie Pierwszy rodzinny dom dziecka otwarto w grudniu w powiecie nyskim. Mieści się w okazałej willi, kupionej przez powiat za ponad pół mln zł i przekazanej rodzinie… » więcej 2017-12-21, godz. 11:05 Idą święta... Rodziny wielodzietne rozkładają stoły Tuż przed wigilią odwiedzamy z naszym mikrofonem rodziny zastępcze zawodowe i pogotowijne, ale także rodziny biologiczne wielodzietne, aby zapytać o przygotowania… » więcej 2017-12-20, godz. 12:41 „Była radość, ale i chwile zwątpienia. Teraz wiem, że było warto” – mówi pani Maria 21 grudnia mija 20 lat odkąd pani Maria prowadzi rodzinę zastępczą. Nie chce podawać swojego nazwiska, ani nazwy miejscowości dla dobra swoich podopiecznych… » więcej 2017-12-19, godz. 10:20 Przy bliźniakach najważniejsza jest synchronizacja. Joanna Ligas - mama zorganizowana Okazuje się, że dwa plus trzy to coraz popularniejszy model rodziny, a młode mamy są tak doskonale zorganizowane, że nie tylko pracują zawodowo przy takiej… » więcej 2017-12-18, godz. 14:19 "Dobro może funkcjonować bez zła, ale zło nie może funkcjonować bez dobra". Marek Święs o tym, jak walczyć z … Proponujemy nieco inaczej spojrzeć na rodziny wielodzietne, bo okiem socjologa. Okazuje się bowiem, że autorka tego cyklu często napotyka na odmowę rozmowy… » więcej 2017-12-15, godz. 13:49 Opieka nad dzieckiem – od 2020 r. rodzina zamiast domów dziecka Dwa plus trzy, to tytuł naszego cyklu, ale i model rodziny wielodzietnej preferowany przez politykę rządu, który nie tylko stosuje cały system rozwiązań… » więcej 2017-12-14, godz. 10:23 Od zakładu fryzjerskiego do … rodziny zastępczej Violetta Kurpan z Bielic koło Łambinowic od 2 lat wraz z mężem tworzą rodzinę zastępczą dla trójki dzieci, przy czym państwo Kurpanowie mają też dwójkę… » więcej 2017-12-13, godz. 10:20 Nyska Karta Dużej Rodziny – ukłon w kierunku rodzin wielodzietnych 11 osób dorosłych i 20 dzieci liczy Nyskie Koło Dużych Rodzin, jakie działa w tym regionie od dwóch lat. Tworzą je zarówno rodziny wielodzietne, jak i… » więcej
12
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »