W pierwszej części debaty nasi goście prezentowali swoje programy, ale także swoje dokonania, bo w przypadku Kolka i Tomaszka była to w dużej mierze autoprezentacja. Godyla przedstawił pokrótce swój program, prezentując - oczywiście bez wchodzenia w szczegóły - najważniejsze pomysły Koalicji Obywatelskiej. Kolek zadeklarował, że w Senacie - z racji swoich doświadczeń w Opolskiej Regionalnej Kasie Chorych, Narodowym Funduszu Zdrowia oraz samorządzie województwa - skupi się na zdrowie, będzie między innymi walczył o zmianę niekorzystnego dla Opolszczyzny algorytmu wyliczania budżetu opolskiego oddziału NFZ. Tomaszek przypomniał o swoich działaniach jako senatora i wojewody, zadeklarował, że chce dokończyć te wszystkie inicjatywy, które podjął w swojej wcześniejszej działalności publicznej.
Druga część, w której kandydaci zadawali sobie pytania, była dynamiczna, każdemu z nich udało się zadać po dwa pytania. Godyla, zapytany przez Tomaszka, jak ocenia programy socjalne PiS, zadeklarował, że nigdy nie był ich przeciwnikiem. Tomaszek, zapytany przez Kolka o to, dlaczego odbudowa portu rzecznego w Koźlu została wstrzymana, stwierdził, że wielokrotnie interweniował w tej sprawie i liczy na to, że sprawę uda się wyjaśnić na II Kongresie Żeglugi Śródlądowej (17 - 18 września). Godyla zapytał Tomaszka o walkę z emisją benzenu i opóźnienia w działaniach Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Polityk PiS odpowiedział, że, w jego ocenie, wiadomo, kto emituje benzen w Kędzierzynie-Koźlu, ale potrzebne są tu nie kary, ale poważna rozmowa z trucicielem. Zgodził się także, że WFOŚ w Opolu działał źle i dlatego też wymieniono jego prezesa.
W drugiej turze pytań Tomaszek zapytał Kolka, czy jako senator będzie działał na rzecz poprawy sytuacji Polonii w Niemczech. Kolek odparł, że w myśl niemieckiego prawa Polacy nie są traktowani jako mniejszość narodowa, ale nie znaczy to, że nie należy dążyć do tego, by ułatwić im na przykład naukę języka polskiego. Z kolei Kolek zapytał Tomaszka, czy rządząca ekipa naprawdę myśli o reaktywacji województwa częstochowskiego kosztem kilku opolskich gmin. Polityk PiS zapewnił, że nic o takich planach nie wie (nie ma ich w programie PiS) i jest to raczej kampanijny temat, którym żyją głównie w Częstochowie. Na koniec Godyla zapytał Kolka, czy w ramach poprawy sytuacji w służbie zdrowia dopuszcza możliwość łączenia szpitalnych oddziałów w celu obniżenia kosztów i poprawy sytuacji kadrowej. Kandydat MN odpowiedział, że jest gorącym zwolennikiem regionalizacji zarządzania służbą zdrowia, przypomniał także, że takie reformy były na Opolszczyźnie realizowany, gdy pracował w NFZ.