Radio Opole » Z pokładu Daru Opola » Odcinki

Odcinki

2017-12-02, 14:15

O tym jak dbać o swój jacht w zimie opowiada kpt. Andrzej Dembiński, opolski szkutnik.

kpt. Andrzej Dembiński - opolski szkutnik
kpt. Andrzej Dembiński - opolski szkutnik
Teoretycznie każdy wie, że pod koniec jesieni należy wymienić letnie opony na zimowe bo potem zima może nas zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie. Mimo tego że wszyscy to wiedza, to nie każdy tak robi.
Z jachtami jest podobnie. Każdy kto trzyma jacht np. na Jeziorze Turawskim wie, że trzeba pilnować uciekającej wody, bo potem może być już bardzo trudno taki jacht wyciągnąć.
O pozostawieniu jakiejkolwiek jednostki w wodzie w naszym klimacie w ogóle nie ma mowy, choć i takie przypadki są znane.więcej »
2017-11-25, 07:39

O rejsach dookoła świata opowiada kpt. Krzysztof Baranowski

20171110 151151
20171110 151151
Mimo że technika się zmieniła i dziś mamy nowej generacji jachty, GPS, łączność, to opłynięcie świata nadal sprawia kłopot. I choć co rusz słyszymy o kolejnym Polaku, który próbuje tego dokonać, to jednak wielu się to nie udaje.
Jako Polacy mamy swój ogromny wkład w przecieraniu trudnych szlaków żeglarskich.
Jedyną osobą, która tego dokonała dwukrotnie, płynąc samotnie, jest kpt. Krzysztof Baranowski.więcej »
2017-11-18, 14:15

W Katowicach zakończyły się II Śląskie Targi Wiatr i Woda, na których dużo nowości wydawniczych dla żeglarzy [ZDJĘCIA]

książki dla żeglarzy [fot. R. Sobieszczański]
książki dla żeglarzy [fot. R. Sobieszczański]
Po raz drugi w Katowicach odbyły się Targi Wiatr i Woda. Oprócz nowych modeli jachtów, sztormiaków, techniki jachtowej i wielu innych można było znaleźć wiele nowości wydawniczych, skierowanych do żeglarzy i wodniaków.
Nową książkę promował kpt. Krzysztof Baranowski, który spotkał się z żeglarzami. Tematem spotkania było żeglowanie w trudnych warunkach.
Naszym pierwszym gościem jest Jacek Zyśk, autor wywiadu rzeka z Czesławem Marchajem pt.: Życiorys wiatrem pisany.więcej »
2017-11-04, 14:15

Sześćdziesiąt lat Klubu Żeglarskiego Nauta z Kędzierzyna Koźla

Urodziny Klubu Nauta [fot R Sobieszczański]
Urodziny Klubu Nauta [fot R Sobieszczański]
Ile klubów na Opolszczyźnie może poszczycić się tak długą historią? Wśród żeglarskich Nauta należy do najstarszych nadal działających. I choć jak sami przyznają, że różnie bywało, to udało im się przetrwać najgorsze czasy. Klub nie zatonął.więcej »
2017-10-28, 14:15

O żeglowaniu między wyspami greckimi opowiadają kpt. Grażyna Wodiczko i kpt. Eugeniusz Karpicki.[ZDJĘCIA]

Opolscy żeglarze na rejsie w Grecji X 2017 [fot. J. Chochulski]
Opolscy żeglarze na rejsie w Grecji X 2017 [fot. J. Chochulski]
Kiedy w Polsce nastaje złota jesień i coraz częściej myślmy o Święcie Zmarłych to znak, że lato mamy już dawno za nami, zima coraz bliżej i o żeglowaniu po Bałtyku możemy już myśleć w kategoriach przyszłego roku. Oczywiście niektórzy wypływają w rejsy na żaglowcach, ale mniejsze jachty najczęściej są już wyslipowane.
Na szczęście mamy inne akweny w Europie, gdzie śmiało o tej porze roku można żeglować.
Jednym z takich akwenów jest Morze Egejskie z niezliczoną ilością wysp i zatok.
Od lat kpt. Grażyna Wodiczko i kpt. Eugeniusz Karpicki, organizują rejsy po tych wodach.więcej »
2017-10-21, 14:15

Biesem dookoła Europy

Załoga s/y Bies w drodze do Splitu [fot arch. S. Horecki]
Załoga s/y Bies w drodze do Splitu [fot arch. S. Horecki]
Dar Opola 21 października cz. 2
Dar Opola 21 października cz. 1
W latach 1975-76 opolski jacht Bies stacjonował w Warnie nad Morzem Czarnym. Opolscy żeglarze popłynęli do Bułgarii by skosztować trochę innego morza, innej kultury.
Po dwóch sezonach jacht miał wrócić do Polski. Zakładano, że wyprawa potrwa maksymalnie dwa miesiące.
Niestety awaria silnika spowodowała, że Bies praktycznie całą drogę przepłynął na żaglach.
Zamiast dwóch miesięcy, rejs trwał trzy.
Do Polski wrócono 15 października 1976. Załoga była głodna, bo brakowało żywności i zmęczona tak długi rejsem.
Ten historyczny rejs wspominają Tadeusz Strzała i Wiesław Dominiak
2017-10-21, 09:30

Polish Sail Expedition 1988

Zbigniew Dominiak [fot R. Sobieszczański]
Zbigniew Dominiak [fot R. Sobieszczański]
Zbigniew Dominiak o Polish Sail Expedition
W czasach PRL-u, każdy imał się różnych sposobów by móc wyjechać za żelazną kurtynę i zobaczyć kawałek "dzikiego zachodu".
Żeglarze mieli troszeczkę łatwiej. Częściej otrzymywali wizy i paszporty bo na ogół wracali z zagranicznych rejsów. Przynajmniej tak było u nas na Opolszczyźnie.
W 1988 roku rozpoczął się powrotny rejs Biesa z Grecji do Polski. W porcie Bar jacht przejął kpt. Stanisław Horecki, który doprowadził jednostkę do Walencji w Hiszpanii. Stamtąd musiał wracać do Polski.
W Opolu wymyślono, że do Walencji pojedzie busem specjalna grupa, która odbierze Horeckiego.
Z wielką naklejką na busie "Polish Sail Expedition" przejechano bez problemów wszystkie granice do Hiszpanii. Opolscy żeglarze odebrali kpt. Horeckiego przy okazji zwiedzając połowę Europy.
Wyprawę wspomina Zbigniew Dominiak.
2017-10-07, 14:15

Kpt. Feliks Szczot o rejsie dookoła świata na s/y Zawisza Czarny

s/y Zawisza Czarny [fot arch Jana Ludwiga]
s/y Zawisza Czarny [fot arch Jana Ludwiga]
Kpt Feliks Szczot o wyprawie dookoła świata cz. 1
Kpt Feliks Szczot o wyprawie dookoła świata cz. 2
O rejsach dookoła świata marzy wielu żeglarzy. Najczęściej kończy się to na przeczytaniu żeglarskich książkach o tej tematyce. Taka wyprawa to bardzo trudne przedsięwzięcie logistyczne.
W minionej epoce ludowej wielu kapitanów dowodzących harcerskim szkunerem s/y Zawisza Czarny próbowało taką wyprawę zorganizować. Bezskutecznie.
Dopiero kpt. Jan Ludwig dopiął swego i w marcu 1989 roku Zawisza Czarny wypłynął w sześcio-etapowy rejs dookoła świata. Polscy żeglarze opuścili Polskę Ludową, a wrócili do nowego demokratycznego kraju.
Zastępcą kapitana podczas czterech etapów był Opolanin kpt. Feliks Szczot.
2017-09-30, 14:15

O "Astronawigacji żeglarskiej" opowiada kpt. Wojciech Siłka

kpt. Wojtek Siłka w czasie łapania kulminacji [fot. arch W Siłka]
kpt. Wojtek Siłka w czasie łapania kulminacji [fot. arch W Siłka]
Jeszcze nie tak dawno, trzydzieści lat temu, by wypłynąć dalej w morze trzeba było troszkę się znać na astronawigacji. Po morzu bałtyckim można było żeglować bez znajomości tej tajemnej wiedzy. Gdziekolwiek się płynęło, to zawsze po dwóch, trzech dniach był brzeg. Wystarczyło znaleźć jakąś latarnię, określić jej charakterystykę świateł i człowiek wiedział gdzie jest, choć z tym różnie bywało.
Na oceanie już tak łatwo nie było. Bez posiadania tej tajemnej wiedzy można było osiągnąć wyspy karaibskie zamiast Nowego Jorku.więcej »
2017-09-23, 14:20

O Huraganach, sztormach i cieśninie Drake'a opowiada kpt Tomasz Łopata

Tomasz Łopata na lodowcu na Antarktydzie. {fot. arch T. Łopata
Tomasz Łopata na lodowcu na Antarktydzie. {fot. arch T. Łopata
W tym roku przez akweny morza Karaibskiego przechodzą wyjątkowo silne huragany, które pustoszą malownicze wyspy. Dopiero co przeszła Irma - huragan piątej kategorii, który wiał z prędkością ponad 300 km/h. Zniszczył wyspy: Antigua, Barbuda, Saint-Martin i Saint-Barthélemy.
Wszystko co stało na drodze tej niszczycielskiej sile zmieniało się w gruzowisko. Zginęło 81 osób a straty są ogromne.
O tym skąd biorą się tak silne huragany i sztormy oraz o specyficznych akwenach opowiada kpt Tomasz Łopata, który na co dzień żegluje po Karaibach i południowym Atlantyku.więcej »
12345
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »