Radio Opole » Z pokładu Daru Opola » Odcinki

Odcinki

2017-10-21, 14:15

Biesem dookoła Europy

Załoga s/y Bies w drodze do Splitu [fot arch. S. Horecki]
Załoga s/y Bies w drodze do Splitu [fot arch. S. Horecki]
Dar Opola 21 października cz. 2
Dar Opola 21 października cz. 1
W latach 1975-76 opolski jacht Bies stacjonował w Warnie nad Morzem Czarnym. Opolscy żeglarze popłynęły do Bułgarii by skosztować trochę innego morza, innej kultury.
Po dwóch sezonach jacht miał wrócić do Polski. Zakładano, że wyprawa potrwa maksymalnie dwa miesiące.
Niestety awaria silnika spowodowała, że Bies praktycznie całą drogę przepłynął na żaglach.
Zamiast dwóch miesięcy, rejs trwał trzy.
Do Polski wrócono 15 października 1976. Załoga była głodna, bo brakowało żywności i zmęczona tak długi rejsem.
Ten historyczny rejs wspominają Tadeusz Strzała i Wiesław Dominiak
2017-10-21, 09:30

Polish Sail Expedition 1988

Zbigniew Dominiak [fot R. Sobieszczański]
Zbigniew Dominiak [fot R. Sobieszczański]
Zbigniew Dominiak o Polish Sail Expedition
W czasach PRL-u, każdy imał się różnych sposobów by móc wyjechać za żelazną kurtynę i zobaczyć kawałek "dzikiego zachodu".
Żeglarze mieli troszeczkę łatwiej. Częściej otrzymywali wizy i paszporty bo na ogół wracali z zagranicznych rejsów. Przynajmniej tak było u nas na Opolszczyźnie.
W 1988 roku rozpoczął się powrotny rejs Biesa z Grecji do Polski. W porcie Bar jacht przejął kpt. Stanisław Horecki, który doprowadził jednostkę do Walencji w Hiszpanii. Stamtąd musiał wracać do Polski.
W Opolu wymyślono, że do Walencji pojedzie busem specjalna grupa, która odbierze Horeckiego.
Z wielką naklejką na busie "Polish Sail Expedition" przejechano bez problemów wszystkie granice do Hiszpanii. Opolscy żeglarze odebrali kpt. Horeckiego przy okazji zwiedzając połowę Europy.
Wyprawę wspomina Zbigniew Dominiak.
2017-10-07, 14:15

Kpt. Feliks Szczot o rejsie dookoła świata na s/y Zawisza Czarny

s/y Zawisza Czarny [fot arch Jana Ludwiga]
s/y Zawisza Czarny [fot arch Jana Ludwiga]
Kpt Feliks Szczot o wyprawie dookoła świata cz. 1
Kpt Feliks Szczot o wyprawie dookoła świata cz. 2
O rejsach dookoła świata marzy wielu żeglarzy. Najczęściej kończy się to na przeczytaniu żeglarskich książkach o tej tematyce. Taka wyprawa to bardzo trudne przedsięwzięcie logistyczne.
W minionej epoce ludowej wielu kapitanów dowodzących harcerskim szkunerem s/y Zawisza Czarny próbowało taką wyprawę zorganizować. Bezskutecznie.
Dopiero kpt. Jan Ludwig dopiął swego i w marcu 1989 roku Zawisza Czarny wypłynął w sześcio-etapowy rejs dookoła świata. Polscy żeglarze opuścili Polskę Ludową, a wrócili do nowego demokratycznego kraju.
Zastępcą kapitana podczas czterech etapów był Opolanin kpt. Feliks Szczot.
2017-09-30, 14:15

O "Astronawigacji żeglarskiej" opowiada kpt. Wojciech Siłka

kpt. Wojtek Siłka w czasie łapania kulminacji [fot. arch W Siłka]
kpt. Wojtek Siłka w czasie łapania kulminacji [fot. arch W Siłka]
Jeszcze nie tak dawno, trzydzieści lat temu, by wypłynąć dalej w morze trzeba było troszkę się znać na astronawigacji. Po morzu bałtyckim można było żeglować bez znajomości tej tajemnej wiedzy. Gdziekolwiek się płynęło, to zawsze po dwóch, trzech dniach był brzeg. Wystarczyło znaleźć jakąś latarnię, określić jej charakterystykę świateł i człowiek wiedział gdzie jest, choć z tym różnie bywało.
Na oceanie już tak łatwo nie było. Bez posiadania tej tajemnej wiedzy można było osiągnąć wyspy karaibskie zamiast Nowego Jorku.więcej »
2017-09-23, 14:20

O Huraganach, sztormach i cieśninie Drake'a opowiada kpt Tomasz Łopata

Tomasz Łopata na lodowcu na Antarktydzie. {fot. arch T. Łopata
Tomasz Łopata na lodowcu na Antarktydzie. {fot. arch T. Łopata
W tym roku przez akweny morza Karaibskiego przechodzą wyjątkowo silne huragany, które pustoszą malownicze wyspy. Dopiero co przeszła Irma - huragan piątej kategorii, który wiał z prędkością ponad 300 km/h. Zniszczył wyspy: Antigua, Barbuda, Saint-Martin i Saint-Barthélemy.
Wszystko co stało na drodze tej niszczycielskiej sile zmieniało się w gruzowisko. Zginęło 81 osób a straty są ogromne.
O tym skąd biorą się tak silne huragany i sztormy oraz o specyficznych akwenach opowiada kpt Tomasz Łopata, który na co dzień żegluje po Karaibach i południowym Atlantyku.więcej »
2017-09-16, 14:15

Będzie cud - historia jachtu, który miał być pocięty na żyletki.

s/y Miracle [fot. arch. B. Lubonia]
s/y Miracle [fot. arch. B. Lubonia]
Wszystko zaczęło się w Chorągwianym Ośrodku Wodnym ZHP Turawa. Od połowy lat siedemdziesiątych harcerze starali się o swój jacht pełnomorski. Niestety ciągle czegoś brakowało by sfinalizować sprawę zakupu lub budowy jachtu.
Temat stał się realny dopiero w 1984 roku, kiedy ChOW kupił niedokończony kadłub jachtu typu J-80, który stał na warsztatach szkolnych w Technikum Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie Koźlu.
Harcerze wspólnie z uczniami dokończyli budowę kadłuba, który jesienią 1985 roku został przetransportowany do harcerskiego ośrodka w Turawie.
Jacht miał się nazywać s/y Turawawięcej »
2017-09-09, 14:20

Atlantycka pętla, śladami Krzysztofa Kolumba

Krzysiu Matuszewski pod mapą rejsu [arch. K. Matuszewski]
Krzysiu Matuszewski pod mapą rejsu [arch. K. Matuszewski]
Ile trzeba energii, zapału i uporu, by zrealizować marzenie życia?
Tylko Krzysztof Matuszewski oraz jego najbliżsi wiedzą, ile czasu pieniędzy i nerwów kosztowało przygotowanie wyprawy oraz jej realizacja.
Kilka dni temu, zakończyła się, ponad roczna, wyprawa atlantycka śladami Krzysztofa Kolumba. Bo taki cel sobie postawił Matuszewski - odwiedzić miejsca, do których dopłynął Krzysztof Kolumb, podczas pierwszej swojej wyprawy w poszukiwaniu Indii Zachodnich.więcej »
2017-09-02, 14:15

Wyjątkowe spotkanie w Kanale Kilońskim -wspomina Zbyszek Dominiak

s/y na Morzu Północnym [arch. Z. Dominiaka]
s/y na Morzu Północnym [arch. Z. Dominiaka]
Za czasów Polski Ludowej, by móc wypłynąć w rejs zagraniczny należało mieć tzw. kontakt, czyli zgodę Polskiego Związku Żeglarskiego na rejs po za terytorium wód Polskich.
Jacht nie mógł wstępować więcej niż dwa razy do tego samego portu zagranicznego w jednym sezonie.
W 1973 roku, Akademicki Klub Żeglarski z Opola, otrzymał na dwa tygodnie, do swojej dyspozycji, jacht Bies . Po AKŻ jacht miał przejąc Klub Żeglarz z Kluczborka.
Kluby porozumiały się ze sobą i zorganizowały ponad miesięczny rejs do Anglii, o którym wspomina Zbyszek Dominiak.więcej »
2017-08-26, 14:15

Posłuchaj o historycznym spotkaniu na dawnym "Darze Opola", dziś - s/y "Tara" [ZDJĘCIA]

Jørgen Krogh Johansene oraz Ryszard Sobieszczański na s/y Tara - Dar Opola [fot. R. Sobieszczański]
Jørgen Krogh Johansene oraz Ryszard Sobieszczański na s/y Tara - Dar Opola [fot. R. Sobieszczański]
Geneza powstania naszej audycji "Z pokładu Daru Opola" wywodzi się od tego, by przypomnieć dzieje żeglarstwa opolskiego. Drugim powodem było odtworzenie historii zapomnianego w Opolu jachtu "Dar Opola", którym Opolszczyzna mogła się poszczycić na przełomie lat 50-60. Byliśmy pierwszym miastem, województwem w Polsce, które ze składek społeczeństwa wybudowało opolskim żeglarzom jacht. W 1987 roku "Dar Opola" trafił do Dani i od tamtego roku, pływa pod duńską banderą jako "Tara".

Z ogromną radością spotkaliśmy się z Jorgenem Krogh Johansenem, obecnym właścicielem jachtu, z którym porozmawialiśmy o "Tarze", "Darze Opola" i związkach między Danią a Polskąwięcej »
2017-08-19, 14:20

Urodziny s/y Bies na The Tall Ships Races [ZDJĘCIA]

Wojtek Kaczor na s/y Bies [fot. R. Sobieszczański]
Wojtek Kaczor na s/y Bies [fot. R. Sobieszczański]
Wspólnie z Tadeuszem Gromadą, wieloletnim bosmanem Biesa, ostatnio wspominaliśmy naszą legendarną jednostkę, która w 2013 roku została sprzedana przez Klub Żeglarski w Nysie.
W tym roku Bies obchodził równe 45 lat, a urodziny hucznie obchodzono podczas ostatnich The Tall Ships Races 2017.
Tam mogliśmy porozmawiać z Wojtkiem Kaczorem, obecnym właścicielem Biesa.więcej »
12345
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »