Radio Opole » Białe kruki z czarnych winyli

Posłuchaj audycji

2018-11-16, 01:00

"Białe kruki z czarnych winyli" zespół Breakout i płyta "Karate"

Okładka płyty zespołu Breakout "Karate" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Breakout "Karate" [fot. Paula Hołubowicz]
Płyta nagrana w trudnym momencie, kiedy zespół nagrał wyśmienity album, przez wielu uważany za najlepszy w karierze, czyli "Blues".

O dziwo, chociaż nie ma tu może wielkiego przeboju na miarę "Kiedy byłem małym chłopcem", płyta jest bardzo udana, a nawet bardziej bluesowa niż jej poprzedniczka. Mniej tu rockowych elementów, a więcej rdzennego, spokojniejszego grania - przy czym nie chodzi o tempa utworów, ale brzmienie.

Mamy też na niej długi utwór instrumentalny, tytułowe "Karate", w którym Nalepa udowadnia, że siła jego muzyki nie bazuje tylko na oszczędnej gitarze i emocjonalnych tekstach (mamy tu znane elementy, ekologiczne, miłosne, odniesienia do dzieciństwa - ale nie ma absolutnie powtórek i autokopiowania), ale potrafi naprawdę ciekawie grać, wykraczając poza schematy gatunku.więcej »
2018-11-14, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – grupa Eloy i płyta „Silent Cries and Mighty Echoes”

Okładka płyty zespołu Eloy "Silent Cries and Mighty Echoes" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Eloy "Silent Cries and Mighty Echoes" [fot. Paula Hołubowicz]
Najbardziej znana i popularna niemiecka grupa spod znaku rocka progresywnego, która w przeciwieństwie do wielu rodzimych grup tworzących zjawisko krautrocka, wykonywała ją na wzór anglosaskich grup, zwłaszcza, w okresie największej sławy, Pink Floyd. Niektórzy zarzucali grupie brak oryginalności, jednak prezentowany album i jego sukces polega nie na tym, że penetruje nowe rejony i szuka innowacyjnych rozwiązań, ale jest wzorcowym dla gatunku, gdzie forma i wszystkie znane patenty są w doskonałych proporcjach, idealnie budują nastrój, tworząc zwartą, przemyślaną całość, czyli wszystko to za co fani cenią i kochają rock progresywny – zwłaszcza, że w momencie ukazania się płyty w 1979 roku, tuzy tej odmiany rocka byli już mocno wypaleni i dryfowali w stronę popu.więcej »
2018-11-12, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – Budka Suflera i płyta „Za ostatni grosz”

Okładka płyty zespołu Budka Suflera "Za ostatni grosz" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Budka Suflera "Za ostatni grosz" [fot. Paula Hołubowicz]
Druga płyta z Romualdem Czystawem jako wokalistą i Janem Borysewiczem w roli gitarzysty, co bardzo wpłynęło na brzmienie grupy, bo już wtedy miał własne brzmienie, które stało się później znakiem rozpoznawczym Lady Pank (założonego wspólnie z autorem tekstów – także na prezentowanej tu płycie – Andrzejem Mogielnickim). Zespół zerwał tu z bardziej rozbudowanymi formami, kierując się ku prostym piosenkom, nadal jednak wyraźnie osadzonym w rocku, nawet jeżeli była to jego lżejsza odmiana, wówczas bardzo popularna. Warto sięgnąć także po reedycje na CD, gdzie dodano utwór „Nie wierz nigdy kobiecie” z tego samego okresu, który nie znalazł się na winylu, a jedynie na singlu. Ciekawie wypada też nowa wersja „Memu miastu na do widzenia”, śpiewana jeszcze w 1974 przez Cugowskiego, a publikowana nie na regularnej płycie Budki, lecz składankowym albumie Targów w Łodzi.więcej »
2018-11-10, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – Czesław Niemen i płyta „Postscriptum”

Okładka płyty Czesława Niemena „Postscriptum” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty Czesława Niemena „Postscriptum” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Album, który dziś polecamy został wydany w roku 1980 nakładem wydawnictwa Polskich Nagrań Muza. Zanim trafił w ręce fanów, pojawił się najpierw na Muzycznych Targach Midem, które są organizowane corocznie we francuskim Palais des Festivals et des Congrès w Cannes. Targi uznawane są za wiodące międzynarodowe spotkania branży muzycznej, odbywają się corocznie na przełomie stycznia i lutego od 1967 roku. Uczestniczą w nich tysiące muzyków, producentów, agentów, menedżerów i dziennikarzy muzycznych z całego świata. Czesław Niemen a właściwie Czesław Juliusz Niemen-Wydrzycki to kompozytor, multiinstrumentalista, piosenkarz rockowy i autor tekstów piosenek. Jeden z najważniejszych i najwybitniejszych twórców muzyki w Polsce. Dlatego też jego twórczości nie mogło zabraknąć w tak dostojnym i ważnym okresie obchodów 100. Niepodległości Polski. Album otwiera utwór "Dziwny jest ten świat" uznany za jeden z "hymnów" polskiego big-beatu oraz przebój polskiej listy wszechczasów.więcej »
2018-11-09, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – Blackout i płyta „Blackout”

Okładka płyty zespołu Blackout "Blackout" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Blackout "Blackout" [fot. Paula Hołubowicz]
Zanim powstał słynny Breakout grupa Tadeusza Nalepy miała nazwę Blackout. Poza liderem i jego żona Mirą Kubasińską usłyszymy na niej trzeciego wokalistę, Stana Borysa, tu występującego jeszcze pod prawdziwym nazwiskiem Stanisław Guzek. Co do kompozycji, to wszystkie są autorstwa Nalepy (a teksty Bogdana Loebla, rzeszowskiego poety, z którym się zaprzyjaźnił zakładając zespół) i słychać tu już wyraźną fascynację bluesem, chociaż nie brakuje innych elementów, stroniących jednak od ludowo zabarwionego, rodzimego big bitu. Do niektórych artysta sięgnie ponownie w czasach Breakoutu, nadając im więcej rockowej mocy, bo ten element różni zdecydowanie obie grupy, ale należy pamiętać, że mamy rok 1967 i nawet na świecie rock i blues rock, były gatunkami świeżymi.więcej »
2018-11-07, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – Jean-Luc Ponty i płyta „King Kong”

Okładka płyty Jean-Luc Ponty „King Kong” [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty Jean-Luc Ponty „King Kong” [fot. Paula Hołubowicz]
Ponadczasowa formacja i legendarny, szalony flecista. Trasa obchodów 50-lecia Jethro Tull obejmie 3 koncerty w Polsce. Najbliższym miejscem dla Opola jest Wrocław. Formacja Iana Andersona wystąpi w sali audytoryjnej Hali Stulecia 9 listopada. Z tej okazji sięgamy po jeden z białych kruków JT z 1979 roku. Stormwatch to dwunasty album studyjny grupy. Uznawany jest za ostatni z folk rockowej trylogii zespołu (chociaż wpływy muzyki folkowej są obecne na niemal wszystkich albumach Jethro Tull). Tematami poruszanymi w tekstach na tej płycie są zagadnienia związane ze środowiskiem naturalnym, ropą naftową oraz pieniędzmi. Grupa JT została założona w 1967 roku. Skład zespołu wielokrotnie zmieniał się na przestrzeni lat, ale jego filarem, nadającym mu kształt artystyczny, pozostaje cały czas ekstrawagancki lider. Ian Anderson gra na flecie gitarze, harmonijce, mandolinie i bałałajce. Charakteryzuje go łatwo rozpoznawalny głos i maniera wokalna.więcej »
2018-11-05, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Renaissance i płyta „Renaissance”

Okładka płyty zespołu Renaissance „Renaissance” [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Renaissance „Renaissance” [fot. Paula Hołubowicz]
Debiutancki album zespołu, o którym warto wspomnieć przede wszystkim z powodu niezwykłej sytuacji jaka nastąpiła w grupie tuż po jego nagraniu. Otóż, z oryginalnego składu, który zespół założył i nagrał materiał na ową płytę nie pozostał nikt. Małymi krokami i nie od razu, pojawiali się nowi muzycy w miejsce starych. A jednak grupa zachowała nazwę i już dwa lata później nagrała kolejny album z wokalistką Annie Haslam, która śpiewa i gra (jako jedyna) pod szyldem Renaissance do dzisiaj. Podobnie jest z muzyką, która kontynuuje rozpoczęte wątki, a jednak brak jest motywów psychodelicznych, które to wczesne wcielenie udanie łączyło z zamiłowaniem do muzyki dawnej. Stąd i instrumenty typowe dla tamtej muzyki, ale i nieobecna później harmonijka. bardzo oryginalna i wyjątkowa pozycja obowiązkowa na półce melomana.więcej »
2018-11-03, 23:50

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Jethro Tull i płyta „Stormwatch”

Okładka płyty zespołu Jethro Tull „Stormwatch” [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Jethro Tull „Stormwatch” [fot. Paula Hołubowicz]
Ponadczasowa formacja i legendarny, szalony flecista. Trasa obchodów 50-lecia Jethro Tull obejmie 3 koncerty w Polsce. Najbliższym miejscem dla Opola jest Wrocław. Formacja Iana Andersona wystąpi w sali audytoryjnej Hali Stulecia 9 listopada. Z tej okazji sięgamy po jeden z białych kruków JT z 1979 roku. Stormwatch to dwunasty album studyjny grupy. Uznawany jest za ostatni z folk rockowej trylogii zespołu (chociaż wpływy muzyki folkowej są obecne na niemal wszystkich albumach Jethro Tull). Tematami poruszanymi w tekstach na tej płycie są zagadnienia związane ze środowiskiem naturalnym, ropą naftową oraz pieniędzmi. Grupa JT została założona w 1967 roku. Skład zespołu wielokrotnie zmieniał się na przestrzeni lat, ale jego filarem, nadającym mu kształt artystyczny, pozostaje cały czas ekstrawagancki lider. Ian Anderson gra na flecie gitarze, harmonijce, mandolinie i bałałajce. Charakteryzuje go łatwo rozpoznawalny głos i maniera wokalna.więcej »
2018-11-02, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Beggars Opera i płyta „Waters of Change”

Okładka płyty zespołu Beggars Opera „Waters of Change” [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Beggars Opera „Waters of Change” [fot. Paula Hołubowicz]
Jedna z bardziej oryginalnych szkockich grup rockowych lat 70-tych. Na prezentowanym, drugim albumie, najbliższa rockowi progresywnemu, jednak trudno zamknąć ją tylko w tej kategorii, ponieważ czerpała inspiracje z wielu innych gatunków, od typowych dla art-rocka odniesień do muzyki poważnej, po kabaretowe, a nawet hard rockowe i popowe brzmienia. Przez krytyków umieszczana pomiędzy brzmieniem The Nice a Deep Purple. Warto jednak zaznaczyć, że częste zmiany personalne dosyć znacząco wpływały na repertuar i trudno znaleźć dwie płyty bliźniaczo podobne, co dla jednych może być zaletą, dla innych niekoniecznie, ale bez wątpienia trudno też poprzez to wskazać drugi, równie nieprzewidywalny zespół.więcej »
2018-10-31, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – Van Der Graaf Generator i płyta „Pawn Hearts”

Okładka płyty zespołu Van Der Graaf Generator „Pawn Hearts” [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Van Der Graaf Generator „Pawn Hearts” [fot. Paula Hołubowicz]
Zaliczany do prog-rocka zespół zdecydowanie wyróżniał się na tle bardziej znanych konkurentów. Przede wszystkim o wiele bardziej mroczny jest jego muzyczny świat, o wiele bardziej szalony i pokręcony. O ile w warstwie muzycznej łatwiej jest odnaleźć wspólne z innymi dla gatunku elementy (najbardziej do King Crimson – szczególnie wykorzystanie saksofonów) to wokalnie lider grupy Peter Hammil nie ma już odpowiednika. Można o tym wokaliście powiedzieć śmiało, ze to artysta na miarę największych jak np. Bowie. Warto prześledzić i zapoznać się z solowym jego dorobkiem, na którym odnajdziemy zarówno rzeczy znane z płyt grupy, jak i zupełnie nowe, akustyczne i wyciszone kompozycje, a także punkowe i noissowe. Gdyby się uprzeć wszystkie te elementy, jeżeli nie wprost, to jednak odnajdziemy i na tej płycie, która w wielu aspektach wyprzedziła epokę.więcej »
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »