Radio Opole » Samorządowa Loża Radiowa » W Samorządowej Loży Radiowej » Goście 'Samorządowej Loży Radiowej' o doświadczeniach…
2019-05-04, 11:05 Autor: Jan Poniatyszyn

Goście "Samorządowej Loży Radiowej" o doświadczeniach historycznych i kulturowych mieszkańców Opolszczyzny

Goście "Samorządowej Loży Radiowej" o doświadczeniach historycznych i kulturowych mieszkańców Opolszczyzny
Różne doświadczenia historyczne oraz kulturowe mieszkańców powodują, że Opolszczyzna jest szczególnym regionem na mapie Polski. Na początku tego miesiąca obchodziliśmy Dzień Flagi, rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz wybuchu III powstania śląskiego. Zwłaszcza to ostatnie wydarzenie jest różnie interpretowane w naszym regionie. O związanych z tym podziałach oraz roli samorządów w edukacji historycznej mówiliśmy w Samorządowej Loży Radiowej.
Niedawno opolski sejmik upamiętnił setną rocznicę powstań śląskich. W rezolucji oddano hołd wszystkim w nich poległym. Sześciu radnych Prawa i Sprawiedliwości wstrzymało się od głosu. Dlaczego?

- Od jakiegoś czasu pojawia się w narracji taka teza, że powstania śląskie to była bratobójcza wojna domowa pomiędzy ludnością o proweniencji niemieckiej i polskiej – wyjaśniał stanowisko swojego ugrupowania Jan Chabraszewski, radny Strzelec Opolskich z Prawa i Sprawiedliwości. - I w tej rezolucji niestety ta teza kolejny raz wybrzmiewa, na co my się nie możemy zgodzić, bo to jest wbrew faktom historycznym. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w III powstaniu śląskim walczyła mieszkająca na tych terenach ludność polska. Przeciwko nim walczyło wojsko niemieckie, w szczególności Freikorpsy formowane w Bawarii. To jest ten podstawowy zarzut do tej rezolucji. Mamy szacunek do wszystkich poległych. Fakty są jednoznaczne. Ich naginanie nie może wzbudzać u nas akceptacji.
Rezolucja opolskiego Sejmiku odbiła się głośnym echem m.in. w prawicowej prasie. Zarzuca się, że powstańcy śląscy wspomniani zostali w niej zaledwie jeden raz. Zrównano też dwie strony konfliktu. Czy tekst tej rezolucji istotnie stanowi jakiś kompromis?

Na to pytanie odpowiedziała Barbara Kamińska, radna Opola z Platformy Obywatelskiej: - Chciałabym przytoczyć pewien cytat z wywiadu pani profesor Doroty Symonides, która jest niekwestionowanym autorytetem jeśli chodzi o historię, politykę, ale przede wszystkim o regionalizm oraz znajomość realiów panujących w naszym województwie i województwie śląskim. „Uczestniczyłam w otwarciu Międzynarodowego Instytutu Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego. Powiedziałam tam coś, o czym jestem głęboko przekonana: że my nie potrafimy prowadzić dialogu. Tolerancja to nie jest tylko tolerować kogoś. Polega także nie tylko na akceptacji kogoś, ale żeby móc prowadzić dialog to ja muszę wprowadzić moje myślenie, mój świat w krąg kultury, wartości tego drugiego człowieka, a my tego nie potrafimy. My w ogóle nie słuchamy drugiej osoby. My już myślimy, jak się odegrać, jakie szybko znaleźć argumenty, żeby ją skontrować, zamiast chcieć zrozumieć dlaczego ta osoba tak myśli, czy ma rację i jakie ma wartości”. Myślę, że to jest sedno tej rozmowy i wielu dywagacji na temat powstań śląskich, które były źródłem wielu emocji w rodzinach, środowiskach. Stanowią one dla nas fundament historyczny, na podstawie którego powinniśmy budować, bo potencjałem Opolszczyzny jest ta skomplikowana historia: śląskości polskiej i niemieckiej, Czechów, Kresowian. Dojrzałość samorządu polega na jednoczeniu i kultywowaniu wszystkich historycznych wydarzeń regionu. Setna rocznica powstań śląskich powinna uzmysłowić wszystkim środowiskom, jaki to był czas, jakie czynniki wpływały na to, co się działo w naszym regionie. Ta rezolucja i sposób obchodów powinny mieć wymiar dialogu, współpracy, zrozumienia, integracji, a przede wszystkim edukacji dla przyszłego pokolenia. My nie będziemy się rozwijać w konflikcie, tylko we współpracy.

W rezolucji tej kontrowersje wzbudził m.in. zapis: „Pamiętamy też, że naprzeciw powstańcom stanęli ci Ślązacy, którzy czując się Niemcami, optowali za pozostaniem ich ziemi w granicach Niemiec”.
- Jest to charakterystyczne dla terenów pogranicza, gdzie jest wielokulturowość, różne poglądy i wartości historyczne - uważa Genowefa Prorok, sekretarz powiatu brzeskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego, były nauczyciel historii. - W takich miejscach dochodzi do napięć i starć, a szczególnie w trudnych okresach, kiedy staje się przed problemem wyboru np: za Polską, albo za Niemcami. Nawet w rodzinach powstają wówczas wielkie dylematy. To są dramatyczne wybory. Nie możemy mówić o ludzkich losach, historii bez szerszego kontekstu. Mija sto lat od pierwszego powstania śląskiego i to jest ten czas na dialog, bo w wojnach nie ma wygranych. Są mniej, albo bardziej przegrani. Pokój jest naszym największym dobrodziejstwem. Zawsze będę optowała za dialogiem, porozumieniem, rozmowami.

Rezolucję w sprawie powstań śląskich poparli radni sejmiku z Mniejszości Niemieckiej.
- Rezolucja ta wydaje się być bardzo wyważoną w swoim tonie, uwzględniającą prawdę historyczną na temat tego konfliktu – uważa Tomasz Kandziora, wójt gminy Reńska Wieś z MN. - Nie jest do końca prawdą, że był to konflikt li tylko oddziałów zamiejscowych, spoza Górnego Śląska z miejscową ludnością. Jest wbrew faktom i opracowaniom historycznym. Mogę polecić np. wydaną w tym roku publikację profesora Kaczmarka z Uniwersytetu Śląskiego, która poświęcona jest powstaniom śląskim. Był to konflikt o wiele bardziej złożony. Nie ma tutaj sytuacji czarno-białej. Po stronie powstańczej walczyli obywatele II RP. Duża część dowództwa nie była miejscowa. Byli to urlopowani oficerowie Wojska Polskiego, którzy przyjechali na Górny Śląsk wspomóc powstańców. Trzeba też mieć wzgląd na to, że strona niemiecka walczyła o integralność swojego państwa. To jest naturalne, że posłużyła się do tego celu wojskiem. Być może te proporcje pozaregionalnych sił po obydwu strona były różne, ale nie można powiedzieć, że był to konflikt tylko ludności miejscowej z wojskami spoza tego regionu. Jest bardzo złożony i bolesny problem. W miejscowości, gdzie mieszkam, byli polegli, którzy walczyli zarówno po polskiej, jak i niemieckiej stronie. Taka jest też pamięć historyczna w społeczeństwie naszego regionu. Była to olbrzymia tragedia ludzka, wpisania w pewien kontekst historyczny, walkę o granice w tej części Europy. Zdarzało się, że członkowie jednej rodziny walczyli po dwóch stronach barykady. Po wielu dziesięcioleciach te podziały odzywają się nawet dzisiaj. Widzimy, że po stu latach od tych wydarzeń trudno jest zdobyć się na obiektywną ocenę i spokojny osąd. Duża jest tutaj rola systemu edukacji, różnego rodzaju instytucji, ale też wszystkich sił społecznych, politycznych, które powinny w sposób rzeczowy, obiektywny ten temat zgłębiać nie posługując się mitami i zbędnymi emocjami.
- Pamięć indywidualna jest bardzo szczególna i bardzo różna, ale jest też pamięć zbiorowa – ripostował Jan Chabraszewski. - Nie zbudujemy w żaden sposób pewnego kompromisu, czy dialogu, jeżeli ten dialog nie będzie się odbywał na prawdzie. A prawdę musimy opierać na faktach historycznych. Rozumiem, że ich interpretacja może być różna. Prawda jest taka, że państwo niemieckie w czasach Kulturkampfu bardzo mocno germanizowało miejscową ludność.
- Podczas jednej z konferencji naukowych pan Gorzelik z Ruchu Autonomii Śląska powiedział, że w historiografii niemieckiej mówi się o polskich powstaniach na Śląsku, a nie o śląskich powstaniach. Czym to się różni od stanowiska PiS? – zapytał Grzegorz Bortnik, nauczyciel niepublicznej „Naszej szkoły” w Opolu. - Musimy mówić o powstaniach śląskich, a nie o powstaniach polskich. Ucząc o historii Polski, która jest mi bliska jak matka, muszę powiedzieć, że na Śląsku nie mówiono po polsku tylko gwarą. Językiem technicznym był niemiecki. Natomiast Kulturkampf podziałał jak katalizator, czyli przyśpieszył procesy narodowotwórcze na Śląsku. Ta ludność zaczęła czuć więź z Polską, z którą przez 600 lat nie miała kontaktu, bo niestety Kazimierz Wielki oddał Śląsk Czechom. Oczywiście możemy mówić o tych wszystkich negatywnych wydarzeniach z przeszłości m.in. o germanizowaniu i sprawach związanych z wynaradawianiem. Mamy rok 2019. Zarówno my, jak i Niemcy, mając swoje doświadczenia historyczne powinniśmy zbudować coś nowego, jakąś nową wartość, którą powinno być porozumienie. Sto lat po straszliwej bitwie pod Austerlitz na Morawach postawiono tam pomnik, który nazywa się Mogiłą Pokoju. Chyba my również razem z Niemcami powinniśmy sobie taką mogiłę usypać i czcić tam tych, co walczyli o swoje sprawy, a my współcześnie budujmy całkiem nową rzeczywistość.

Samorządową Lożę Radiową prowadził Jan Poniatyszyn. Zaproszenie do udziału w naszym programie przyjęli:
- Barbara Kamińska, radna Opola z Platformy Obywatelskiej,
- Genowefa Prorok, sekretarz powiatu brzeskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego,
- Grzegorz Bortnik, nauczyciel niepublicznej szkoły „Nasza szkoła” w Opolu,
- Tomasz Kandziora, wójt gminy Reńska Wieś z Mniejszości Niemieckiej,
- Jan Chabraszewski, radny Strzelec Opolskich z Prawa i Sprawiedliwosci.
Posłuchaj "Samorządowej Loży Radiowej" z 4 maja 2019 roku - debatę prowadzi Jan Poniatyszyn

Zobacz także

2019-11-09, godz. 17:55 Samorządowa Loża Radiowa w Prudniku – zobacz i posłuchaj! Narastają problemy finansowe samorządów lokalnych. Powodem tego są spadek ich dochodów oraz rosnące wydatki. Przyszły rok budżetowy może okazać się bardzo trudny… » więcej 2019-10-31, godz. 16:14 Samorządowa Loża Radiowa (02.11.19) - zobacz i posłuchaj! [FILM] Skontrolowane gminy często lekceważyły kwestie zarządzania cmentarzami komunalnymi. Większość ograniczała się do spraw podstawowych: zapewnienia miejsc pochówku… » więcej 2019-10-26, godz. 18:00 Samorządowa Loża Radiowa w Branicach (26.10.2019) Coraz więcej Polaków cierpi na choroby psychiczne. Liczba lekarzy psychiatrów lokuje nasz kraj na ostatnim miejscach w Europie. Zapewnienie opieki dla pacjentów… » więcej 2019-10-19, godz. 16:54 Samorządowa Loża Radiowa w Nysie (19.10.19) Spada liczba placówek bibliotecznych, ubywa ich czytelników - takie informacje podaje Główny Urząd Statystyczny. Według raportu Biblioteki Narodowej tylko 37 procent… » więcej 2019-10-05, godz. 14:53 Samorządowa Loża Radiowa z Praszki Czy gminy czeka znaczący spadek dochodówe Jak przyciągać inwestorów tworzących miejsca pracye Czy więcej zapłacimy za odbiór śmiecie Głównie o tych problemach… » więcej 2019-09-28, godz. 15:11 Samorządowa Loża Radiowa z Grodkowa - Gdy zaczynałem urzędowanie w 2002 roku, nasza gmina miała 20200 mieszkańców – mówi Marek Antoniewicz, burmistrz Grodkowa. - Obecnie jest ich 19500. Ten trend… » więcej 2019-09-21, godz. 11:24 Samorządowa Loża Radiowa z Głogówka W tym tygodniu Samorządowa Loża Radiowa z Głogówka. Z zaproszonymi gośćmi spotkaliśmy się w tamtejszym ratuszu, by rozmawiać o problemach na styku parlamentu… » więcej 2019-09-14, godz. 14:40 Samorządowa Loża Radiowa z Rogowa Opolskiego Czy w kolejnej kadencji parlamentu da się zbudować samorządowe porozumienie ponad podziałami politycznymie Zastanawiali się nad tym uczestnicy Loży Samorządowej… » więcej 2019-09-07, godz. 11:59 Samorządowa Loża Radiowa z Otmuchowa [FILM, ZDJĘCIA] O korzyściach dla sprawowania mandatu posła czy senatora, płynących z wcześniejszych doświadczeń samorządowych, mówili uczestnicy Loży Samorządowej nadawanej z… » więcej 2019-09-01, godz. 13:00 "Samorządowa Loża Radiowa" w Brzegu [FILM, ZDJĘCIA] Samorządową Lożę Radiową z Brzegu zdominowały tematy związane z turystyką, walką ze smogiem oraz pracą na rzecz odnawiania tamtejszych zabytków. W naszej wakacyjnej… » więcej
12345
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »