Ukraina/ Doradca prezydenta: w sprawie kontrofensywy należy czytać tylko oficjalne informacje z Kijowa
„Rosyjskie doniesienia już dawno stały się osobnym wirtualnym meta-wszechświatem. Moskwa jest już aktywnie zaangażowana w odpieranie… globalnej ofensywy, której +jeszcze nie ma+. Milionowa armia odpiera ataki, niszczy tysiące czołgów, setki Himarsów i eskadry F-16. Jednym słowem, walka trwa” – komentował na Twitterze w ironicznym tonie Podolak.
„Ukraina uważnie przygląda się tej epicznej bitwie, jednak z pewnym zaskoczeniem. Nie chcielibyśmy przerywać klasycznego +rosyjskiego spektaklu+, niemniej jednak: jeśli chcecie znać prawdę, śledźcie informacje oficjalne z Ukrainy” – zaapelował.
https://twitter.com/Podolyak_M/status/1665685195045912576?cxt=HHwWgIC25YL32Z0uAAAA
Jak pisze niezależny rosyjski portal Meduza, rosyjskie ministerstwo obrony powiadomiło w nocy z niedzieli na poniedziałek, że w niedzielę rano rozpoczęło się „szerokie ukraińskie natarcie na pięciu odcinkach frontu na kierunku południowo-donieckim”, w które zaangażowanych miało być sześć batalionów zmechanizowanych oraz dwa bataliony czołgów, i które zakończyło się niepowodzeniem.
StratCom Ukraińskich Sił Zbrojnych (Zarząd Komunikacji Strategicznych) ostrzegł w poniedziałek, że rosyjskie źródła propagandowe planują działania dezinformacyjne na temat kontrofensywy, jej kierunków i strat ukraińskiej armii, „nawet jeśli kontrofensywy nie ma”.
https://t.me/AFUStratCom/18278 (PAP)
rsp/ tebe/