Radio Opole » Białe kruki z czarnych winyli » Posłuchaj audycji

Posłuchaj audycji

2018-12-24, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Bee Gees i płyta „Saturday Night Fever” cz. 1

Okładka płyty zespołu Bee Gees „Saturday Night Fever” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Bee Gees „Saturday Night Fever” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Pierwsza z dwóch płyt zawierająca muzykę z filmu „Gorączka sobotniej nocy”. Będąca głównie popisem, wracającej, po kilku latach posuchy, na szczyt popularności grupy Bee Gees, która wyśmienicie odnalazła się w święcącym tryumfy gatunku disco, wnosząc do niego także coś od siebie – wyśmienite harmonie wokalne (to właśnie na tym etapie kariery pojawia się słynny falset Barryego) i aranżacje (Barry Gibb został cenionym kompozytorem i producentem także wielu innych gwiazd, m.in. Barbary Streisand, z którą nagrał jej najbardziej udany album w karierze) przerzucając udanie pomost pomiędzy starym a nowym wcieleniem grupy. Płyta utrzymywała się na szczycie list przebojów wiele lat, aż do sukcesu Michaela Jacksona w 1980 roku i jak rzadko u kogo zawiera same przeboje.więcej »
2018-12-22, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – duet Jon and Vangelis i płyta „The Friends Of Mr Cairo”

Okładka płyty duetu Jon and Vangelis „The Friends Of Mr Cairo” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty duetu Jon and Vangelis „The Friends Of Mr Cairo” [fot. Justyna Krzyżanowska]
„Kochany ojcze, czy pracujesz, czy pracujesz dla Matki?
Gdy zjawia się szansa, akceptujesz ją, bo może nie być drugiej.
Wiedza jak się zdaje, zanika reagując z kolorem.
Szansa jest owocem, czy przeżyje, co teraz bracie?”

To fragment tekstu tytułowego utworu z płyty z roku 1981, z mrocznych czasów polskiego stanu wojennego. Muzyka pozwalała wówczas przetrwać nocne godziny milicyjne. To jedna z takich płyt, która po latach słucha się z ogromna przyjemnością. Tytułowy utwór i towarzyszący mu teledysk jest hołdem dla klasycznych hollywoodzkich filmów noir z lat 30. i 40. Joel Cairo (Mr Cairo) to nazwisko postaci granej przez Petera Lorre w filmie Johna Hustona "Sokół Maltański" z 1941 roku z Humphreyem Bogartem i Mary Astor w rolach głównych. Jon and Vangelis to duet złożony z kompozytora Vangelisa oraz wokalisty Jona Andersona znanego z zespołu Yes.więcej »
2018-12-21, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Electric Light Orchestra i płyta „ELO”

Okładka płyty zespołu Electric Light Orchestra „ELO” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Electric Light Orchestra „ELO” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Debiutancki album ELO to jeszcze nie ten zespół, który większość słuchaczy kojarzy ze znanych przebojów, trącących beatlesowską nutą. Złożyły się na to różne okoliczności, ale nade wszystko dwie osobowości ówczesnych liderów, a więc Roya Wooda i Jeffa Lynne'a, którzy wymiennie dostarczają kompozycję na płytę, obaj wykonują partie wokalne i jeden jest ugładzony, a drugi buntowniczy co daje wyśmienity efekt (słyszalny jeszcze częściowo na płycie drugiej, gdyż Wood odszedł w trakcie jej nagrywania, ale odcisnąwszy ślad) i nie jedyny to przypadek w historii. Umieszczana w nurcie progresywnym, wychodzi ponad niego, a odniesienia do muzyki barokowej są w instrumentarium i kompozycjach (oraz zdjęciu na tyle okładki), ale nie ma wprost odgrywania i przerabiania klasyki, jak to czyniło wielu innych, stąd album jest wyjątkowy i w pełni autorski, bez pompy i nadęcia typowej dla art rocka. jest po prostu rockowy, chociaż z nietypowym dla rocka instrumentarium i rozwiązaniami.więcej »
2018-12-19, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – Larry Norman i płyta „Upon This Rock”

Okładka płyty Larry
Okładka płyty Larry'ego Normana „Upon This Rock” [fot. Paula Hołubowicz]
Z historycznego punktu widzenia prezentowany album na pewno znalazł miejsce w dziejach muzyki rockowej i pozostanie w niej niezmiennie, ponieważ jest to pierwszy album rockowy z muzyką chrześcijańską (dotyczy to warstwy tekstowej). Mamy rok 1969 i jeżeli chodzi o stronę muzyczną słyszymy tu większość tego, co dla muzyki tego czasu typowe, przy czym należy pamiętać, że jest to USA, więc większość brzmień odzwierciedla typowe dla tego kraju inspiracje, a więc i country, folk, hard rock, ale i odrobina psychodelii. Przez długi czas album nie był szerzej znany, jak to powiedział sam jego autor był "zbyt rockowy dla sprzedawców religijnych, a zbyt religijny dla rockowych sklepów czy radiostacji". Na szczęście dzisiaj nie ma już takich problemów i mogą go państwo posłuchać.więcej »
2018-12-17, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Queen i płyta „Sheer Heart Attack”

Okładka płyty zespołu Queen „Sheer Heart Attack” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Queen „Sheer Heart Attack” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Trzeci album w dorobku grupy i śmiało można powiedzieć, że z wielu względów przełomowy. Nie tylko dlatego, że zawiera pierwszy wielki przebój grupy "Killer queen" (po latach, już na fali wielkiego sukcesu, także inne piosenki zyskały sławę, m.in. "Stone Cold Crazy" coverowane przez Mettalicę czy "Brighton rock", z którego solówka gitarowa jest zaliczana do najlepszych nie tylko w dorobku Queen), ale także dlatego, że zawiera wszystkie elementy, które później grupa będzie rozwijała, od hard rocka, poprzez wodewil, czy kabaret, na wielkich stadionowych hymnach kończąc. Kolejną niespodzianką audycji, będzie pojawienie się specjalnego gościa, wielkiego znawcy i wielbiciela twórczości zespołu.więcej »
2018-12-15, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – Bob Dylan i płyta „Highway 61 Revisited”

Okładka płyty Boba Dylana „Highway 61 Revisited” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty Boba Dylana „Highway 61 Revisited” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Highway 61 Revisited – szósty album studyjny amerykańskiego muzyka Boba Dylana. Album znalazł się na 5. miejscu listy wszech czasów w rankingu Mojo (1995) i 4. miejscu w rankingu magazynu Rolling Stone (2003). Jest to również pierwszy album Dylana nagrany w całości z towarzyszeniem grupy rockowej. Był wyrazem buntu Artysty, nie tylko wobec establishmentu i kultury amerykańskiej klasy średniej lat sześćdziesiątych, ale także buntem wobec własnych fanów, którzy nie akceptowali elektrycznych eksperymentów Dylana z wcześniejszego albumu Bringing It All Back Home. Takie piosenki jak "Like a Rolling Stone" i "Ballad of a Thin Man" zalicza się do jego najpopularniejszych i najbardziej wpływowych utworów.więcej »
2018-12-14, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Perfect i płyta „Schody”

Okładka płyty zespołu Perfect "Schody" [fot. Radio Opole]
Okładka płyty zespołu Perfect "Schody" [fot. Radio Opole]
Pierwsza w XXI wieku płyta zespołu i dopiero szósta w studyjnej dyskografii. Warto jednak było czekać i dobrze, że zespół nie spieszył się z wydawaniem, do czego przyczyniły się też spore zawirowania z prawami autorskimi i zespół wraz z wieloma innymi podjął walkę o ich należne uregulowanie. W ramach protestu najpierw płyta ukazała się w wersji elektronicznej w internecie, dopiero później zestaw winyl plus CD (szkoda, że płyta winylowa zawiera nie wszystkie kompozycje z kompaktu) w niedużym nakładzie i dzisiaj osiąga spore ceny na aukcjach, aspirując do bycia białym krukiem. A album jest tak udany, że powinien zostać wznowiony, zachowano na nim to co charakterystyczne dla Perfectu a zarazem umiejętnie wpleciono nowoczesne elementy, w efekcie mamy bardzo rockowy, mocny i nie odcinający kuponów od dawnej świetności album.więcej »
2018-12-12, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Stodoła i płyta „Blusełka”

Okładka płyty zespołu Stodoła „Blusełka” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Stodoła „Blusełka” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Płyta, pomimo iż wydana w 1970 roku, nie mająca nadal łatwo identyfikowalnego odpowiednika, ani też materiału porównawczego w dziejach polskiej fonografii. Oczywiście, gdyby tylko o blues chodziło, byłoby to moje stwierdzenie dziwne. Nawet to, że grupa śpiewa gospel, bo też można znaleźć tego typu nagrania w historii. Jednak tutaj to wszystko jest ułożone w spektakl jasełkowy, na dodatek bardzo przewrotny, w warstwie tekstowej z odniesieniami do współczesności (ówczesnej, ale jakże aktualnej i dzisiaj) i na najwyższym poziomie artystycznym. Wszystkiego dopełniają instrumenty dęte, często o wyraźnie jazzowych inklinacjach. Niepowetowaną stratą jest, że kariera zespołu, często zmieniającego skład, sprowadza się tylko do tej jednej płyty, ale dzięki temu mamy prawdziwie białego kruka do wysłuchania.więcej »
2018-12-10, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Skaldowie i płyta „Ty”

Okładka płyty zespołu Skaldowie „Ty” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Skaldowie „Ty” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Piąta płyta zespołu, nagrana tuż po art-rockowym, bardzo ambitnym i nowatorskim albumie „Od wschodu do zachodu słońca”. Teoretycznie zawierająca krótsze, bardziej piosenkowe kompozycje, nadal pozostaje w kręgu dobrze pojętego rocka i przedstawia grupę jako poszukującą nowych rozwiązań i brzmień. Bez wątpienia przyczynił się do tego pobyt w Stanach i nowe organy Hammonda przywiezione przez Jacka Zielińskiego, ale i większa domieszka jazzu, nie wprost, ale zgrabnie wzbogacającego piosenki, zwłaszcza, kiedy pojawia się trąbka. Spinająca klamrą całość oraz wymowa tekstów nadal lokuje zespół w progresywnym gatunku i na dobrą sprawę tylko jeden utwór, z tekstem Tadeusza Śliwiaka, poświęcony Zbyszkowi Cybulskiemu, wydaje się odstawać, oraz żartobliwy „Hymn kolejarzy wąskotorowych” ale jakże udanie koresponduje z „Na wszystkich dworcach świata”. A „Narodził się człowiek” i „Coraz większe oczekiwanie” to prawdziwe songi pokoju i miłości.więcej »
2018-12-08, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Pink Floyd i płyta „The Wall” cz. 2

Okładka płyty zespołu Pink Floyd „The Wall” [fot. Justyna Krzyżanowska]]
Okładka płyty zespołu Pink Floyd „The Wall” [fot. Justyna Krzyżanowska]]
Tym razem płyta "The Wall" Pink Floyd - part II.

To rozliczenie z ponurą przeszłością autora tekstów i muzyki Rogera Watersa. "The Wall" to także początek końca grupy w tym składzie, w zasadzie duecie ludzi o odmiennych charakterach, wizjach, przekonaniach, czyli Gilmoura i Watersa. Już wtedy gdy tworzyła się koncepcja Ściany brakowało miejsca dla Richarda Wrighta - nie żyjącego już klawiszowca Pink Floyd.

Nie mniej, ten wybitny jak na tamte czasy, koncept-album, przeszedł do historii muzyki. Mało tego, dzięki współczesnym technologiom, mógł być zagrany w halach i stadionach 30-35 lat po premierze z jeszcze większym rozmachem. Dziś (8.12.) wyruszymy po raz drugi w muzyczną podróż z bohaterem wyobraźni i osobistych przeżyć nie tylko autora, ale także izolowanego wtedy, przez żelazna kurtynę, pokolenia lat 80 ze środkowo-wschodniej Europy.więcej »
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »