Radio Opole » Białe kruki z czarnych winyli

Posłuchaj audycji

2018-12-15, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – Bob Dylan i płyta „Highway 61 Revisited”

Okładka płyty Boba Dylana „Highway 61 Revisited” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty Boba Dylana „Highway 61 Revisited” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Highway 61 Revisited – szósty album studyjny amerykańskiego muzyka Boba Dylana. Album znalazł się na 5. miejscu listy wszech czasów w rankingu Mojo (1995) i 4. miejscu w rankingu magazynu Rolling Stone (2003). Jest to również pierwszy album Dylana nagrany w całości z towarzyszeniem grupy rockowej. Był wyrazem buntu Artysty, nie tylko wobec establishmentu i kultury amerykańskiej klasy średniej lat sześćdziesiątych, ale także buntem wobec własnych fanów, którzy nie akceptowali elektrycznych eksperymentów Dylana z wcześniejszego albumu Bringing It All Back Home. Takie piosenki jak "Like a Rolling Stone" i "Ballad of a Thin Man" zalicza się do jego najpopularniejszych i najbardziej wpływowych utworów.więcej »
2018-12-14, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Perfect i płyta „Schody”

Okładka płyty zespołu Perfect "Schody" [fot. Radio Opole]
Okładka płyty zespołu Perfect "Schody" [fot. Radio Opole]
Pierwsza w XXI wieku płyta zespołu i dopiero szósta w studyjnej dyskografii. Warto jednak było czekać i dobrze, że zespół nie spieszył się z wydawaniem, do czego przyczyniły się też spore zawirowania z prawami autorskimi i zespół wraz z wieloma innymi podjął walkę o ich należne uregulowanie. W ramach protestu najpierw płyta ukazała się w wersji elektronicznej w internecie, dopiero później zestaw winyl plus CD (szkoda, że płyta winylowa zawiera nie wszystkie kompozycje z kompaktu) w niedużym nakładzie i dzisiaj osiąga spore ceny na aukcjach, aspirując do bycia białym krukiem. A album jest tak udany, że powinien zostać wznowiony, zachowano na nim to co charakterystyczne dla Perfectu a zarazem umiejętnie wpleciono nowoczesne elementy, w efekcie mamy bardzo rockowy, mocny i nie odcinający kuponów od dawnej świetności album.więcej »
2018-12-12, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Stodoła i płyta „Blusełka”

Okładka płyty zespołu Stodoła „Blusełka” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Stodoła „Blusełka” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Płyta, pomimo iż wydana w 1970 roku, nie mająca nadal łatwo identyfikowalnego odpowiednika, ani też materiału porównawczego w dziejach polskiej fonografii. Oczywiście, gdyby tylko o blues chodziło, byłoby to moje stwierdzenie dziwne. Nawet to, że grupa śpiewa gospel, bo też można znaleźć tego typu nagrania w historii. Jednak tutaj to wszystko jest ułożone w spektakl jasełkowy, na dodatek bardzo przewrotny, w warstwie tekstowej z odniesieniami do współczesności (ówczesnej, ale jakże aktualnej i dzisiaj) i na najwyższym poziomie artystycznym. Wszystkiego dopełniają instrumenty dęte, często o wyraźnie jazzowych inklinacjach. Niepowetowaną stratą jest, że kariera zespołu, często zmieniającego skład, sprowadza się tylko do tej jednej płyty, ale dzięki temu mamy prawdziwie białego kruka do wysłuchania.więcej »
2018-12-10, 01:00

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Skaldowie i płyta „Ty”

Okładka płyty zespołu Skaldowie „Ty” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Okładka płyty zespołu Skaldowie „Ty” [fot. Justyna Krzyżanowska]
Piąta płyta zespołu, nagrana tuż po art-rockowym, bardzo ambitnym i nowatorskim albumie „Od wschodu do zachodu słońca”. Teoretycznie zawierająca krótsze, bardziej piosenkowe kompozycje, nadal pozostaje w kręgu dobrze pojętego rocka i przedstawia grupę jako poszukującą nowych rozwiązań i brzmień. Bez wątpienia przyczynił się do tego pobyt w Stanach i nowe organy Hammonda przywiezione przez Jacka Zielińskiego, ale i większa domieszka jazzu, nie wprost, ale zgrabnie wzbogacającego piosenki, zwłaszcza, kiedy pojawia się trąbka. Spinająca klamrą całość oraz wymowa tekstów nadal lokuje zespół w progresywnym gatunku i na dobrą sprawę tylko jeden utwór, z tekstem Tadeusza Śliwiaka, poświęcony Zbyszkowi Cybulskiemu, wydaje się odstawać, oraz żartobliwy „Hymn kolejarzy wąskotorowych” ale jakże udanie koresponduje z „Na wszystkich dworcach świata”. A „Narodził się człowiek” i „Coraz większe oczekiwanie” to prawdziwe songi pokoju i miłości.więcej »
2018-12-08, 23:55

„Białe kruki z czarnych winyli” – zespół Pink Floyd i płyta „The Wall” cz. 2

Okładka płyty zespołu Pink Floyd „The Wall” [fot. Justyna Krzyżanowska]]
Okładka płyty zespołu Pink Floyd „The Wall” [fot. Justyna Krzyżanowska]]
Tym razem płyta "The Wall" Pink Floyd - part II.

To rozliczenie z ponurą przeszłością autora tekstów i muzyki Rogera Watersa. "The Wall" to także początek końca grupy w tym składzie, w zasadzie duecie ludzi o odmiennych charakterach, wizjach, przekonaniach, czyli Gilmoura i Watersa. Już wtedy gdy tworzyła się koncepcja Ściany brakowało miejsca dla Richarda Wrighta - nie żyjącego już klawiszowca Pink Floyd.

Nie mniej, ten wybitny jak na tamte czasy, koncept-album, przeszedł do historii muzyki. Mało tego, dzięki współczesnym technologiom, mógł być zagrany w halach i stadionach 30-35 lat po premierze z jeszcze większym rozmachem. Dziś (8.12.) wyruszymy po raz drugi w muzyczną podróż z bohaterem wyobraźni i osobistych przeżyć nie tylko autora, ale także izolowanego wtedy, przez żelazna kurtynę, pokolenia lat 80 ze środkowo-wschodniej Europy.więcej »
2018-12-05, 01:00

"Białe kruki z czarnych winyli" Ken Hensley "Proud on a dusty shelf"

Okładka płyty Ken
Okładka płyty Ken'a Hensley'a "Proud on a dusty shelf" [fot. Paula Hołubowicz]
Pierwszy solowy album wyjątkowego artysty, kojarzonego głównie (bo i największe sukcesy właśnie w nim odnosił) z zespołem Uriah Heep, ale dla bardziej dociekliwych fanów także z wcześniejszym The Gods, Head Machine, czy Toe Fat (zwłaszcza ten pierwszy to już charakterystyczne brzmienie przeniesione później do Uriah Heep i działalności solowej). Na swojej płycie nie tylko gra na większości instrumentów, ale i śpiewa, co zrobił tez wcześnie w utworze "Lady in Black" Uriah Heep i można zasadnie pytać, dlaczego zespół szukał wokalisty po odejściu Byrona, mając tak utalentowanego w składzie. Nie jest tez tylko kwestią ambicji nagranie tej (i kolejnej) solowej płyty w czasie największych sukcesów rodzimej formacji (mamy dokładnie rok 1973). Wprawdzie w wielu utworach słychać rozpoznawalne brzmienia, jednak Hensley odchodzi tu w większości przypadków od hard rocka czy prog rocka, na rzecz piosenek, ocierających się nawet o country, ale jakże stylowo i zachowując swoistość artysty.więcej »
2018-12-03, 01:00

"Białe kruki z czarnych winyli" zespół Kombi i płyta "Królowie życia"

Okładka płyty zespołu Kombi "Królowie życia" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Kombi "Królowie życia" [fot. Paula Hołubowicz]
Wydana na przełomie 1980/81 roku druga płyta zespołu jest jeszcze w dużym stopniu odzwierciedleniem jej rockowych ambicji i takie utwory na niej dominują, do tego bardzo adekwatna jest warstwa tekstowa opisująca los muzyka rockowego, show biznes, drogę na szczyt i związane z nią ryzyko. Nie mogło jednak zabraknąć, typowych we wczesnym okresie utworów instrumentalnych, dla wielu (w tym dla mnie) najciekawszych artystycznie, bardzo nowoczesnych i oryginalnych. Tutaj mamy dwa i o dziwo tylko jeden, "Bez ograniczeń" (znany widzom programu 5-10-15) jest autorstwa Łosowskiego, który, jako klawiszowiec w naturalny sposób ciągnął w tę stronę i którego były specjalnością, a drugi to wspólne dzieło Tkaczyka i Skawińskiego - ponad 7 minutowe arcydzieło "Smak wina". Wielka szkoda, że zespół nie nagrał takich więcej.więcej »
2018-12-01, 23:55

"Białe kruki z czarnych winyli" zespół Pink Floyd i płyta "The Wall"

Okładka płyty Pink Floyd "The Wall" (fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty Pink Floyd "The Wall" (fot. Paula Hołubowicz]
The Wall - Pink Floyd - album na koniec lat 70. Dzieło dekady. Rozliczenie z ponurą przeszłością autora tekstów i muzyki Rogera Watersa. The Wall to także początek końca grupy w tym składzie, w zasadzie duecie ludzi o odmiennych charakterach, wizjach, przekonaniach, czyli Gilmoura i Watersa. Już wtedy gdy tworzyła się koncepcja Ściany brakowało miejsca dla Richarda Wrighta - nie żyjącego już klawiszowca PF. Nie mniej, ten wybitny jak na tamte czasy, koncept-album, przeszedł do historii muzyki. Mało tego, dzięki współczesnym technologiom, mógł być zagrany w halach i stadionach 30-35 lat po premierze z jeszcze większym rozmachem. Przez najbliższe dwie soboty grudnia (1.12. i 8.12.) wyruszymy w muzyczna podróż z bohaterem wyobraźni i osobistych przeżyć nie tylko autora, ale także izolowanego wtedy, przez żelazna kurtynę, pokolenia lat 80 ze środkowo-wschodniej Europy.więcej »
2018-11-30, 01:00

"Białe kruki z czarnych winyli" zespół Metro i płyta "Egy Este A Metro Klubbana"

Okładka płyty zespołu Metro "Egy Este A Metro Klubbana" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Metro "Egy Este A Metro Klubbana" [fot. Paula Hołubowicz]
Drugi w dyskografii, a pierwszy (i jedyny) koncertowy album węgierskiej grupy Metro. Do historii fonografii tego kraju przeszedł nie tylko ze względu na muzykę, ale głównie dlatego, że była to pierwsza koncertowa płyta tam wydana (1970 rok). Sam zespół inspirował się wieloma, skrajnie różnymi zespołami zachodnimi (The Kinks, Shadows, Presley, the Beatles, Cliff Richard), na wczesnym etapie wykonując ich covery i to doświadczenie jak myślę w dużym stopniu przełożyło się na autorski repertuar. Zwarty stylistycznie, zdecydowanie rockowy, zachowuje dużą melodyjność, a w podkładach i detalach słychać owo czerpanie ze źródeł i bluesa i popu i piosenki ludowej.więcej »
2018-11-28, 01:00

"Białe kruki z czarnych winyli" zespół Emerson, Lake and Palmer i płyta "Emerson, Lake & Palmer"

Okładka płyty zespołu Emerson, Lake and Palmer "Emerson, Lake & Palmer" [fot. Paula Hołubowicz]
Okładka płyty zespołu Emerson, Lake and Palmer "Emerson, Lake & Palmer" [fot. Paula Hołubowicz]
Dzisiaj debiutancki album supergrupy, bo tak została od razu po zawiązaniu określona, grającej rock progresywny, aczkolwiek z aspiracjami i dużymi ciągotami w stronę muzyki poważnej - nie tylko dlatego, że dokonywali transkrypcji znanych kompozytorów, ale komponowali własne utwory w tym duchu (zwłaszcza Emerson). Jednak na pierwszym albumie słychać jeszcze echa tego, co poszczególni muzycy grali w poprzednich formacjach, zwłaszcza King Crimson w przypadku Lake'a, czy hard rockowe elementy wywodzącego się między innymi z The Gods Palmera. Wszystko to jednak razem dało efekt absolutnie wyjątkowy i płyta uznawana jest za jeden z najciekawszych debiutów w historii.więcej »
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »