Radio Opole » Rewiry kultury » Artykuły

Artykuły

2018-02-22, 10:00

Julian Kornhauser - przedstawiciel poetyckiej Nowej Fali

Julian Kornhauser [materiały Galerii Zamostek arch. MBP w Opolu]
Julian Kornhauser [materiały Galerii Zamostek arch. MBP w Opolu]
Posluchaj rozmowy Justyny Dziedzic o Julianie Kornhauerze
Bohaterem Rewirów Kultury był poeta, prozaik, krytyk literacki, tłumacz literatury serbo-chorwackiej, profesor Julian Kornhauser.

Na temat twórczości Juliana Kornhausera Justyna Dziedzic rozmawiała z profesorem Piotrem Śliwińskim. To jeden z najwybitniejszych znawców polskiej poezji współczesnej, historyk, krytyk literatury. Spogląda na twórczość tego poety z szerokiej perspektywy. - On szybko dojrzewał. W 1974 roku ukazuje się wspólna książka Konrhausera i Zagajewskiego „Świat nieprzedstawiony”. Jedna z najważniejszych książek krytyczno-literackich po wojnie w Polsce. Ona jest tyleż dziełem młodości nieco szalonej, zaopatrzonej w abstrakcie i rozmaite idee, pragnącej coś zaprogramować i wierzącej, że można ten program przenieść do rzeczywistości bezwzględnej i nieempatycznej. – mówi Profesor.

Justyna Dziedzic pytała profesora o różne konteksty powstawania tej poezji. Piękna rozmowa o twórczości Kornhausera pozwoliła również na analizę ruchu kontestacji przeciw komunistycznej władzy oraz przedstawienie poetyckiej Nowej Fali z lat 70.
2018-03-22, 00:00

Dorota Kędzierzawska o swoich mistrzach, bohaterach, wspomnieniach

Akhmed Sardalov (Liapa), Jewgienij Ryba (Waśka) i Oleg Ryba (Pietia) [fot. Kid Film, "Jutro będzie lepiej"]
Akhmed Sardalov (Liapa), Jewgienij Ryba (Waśka) i Oleg Ryba (Pietia) [fot. Kid Film, "Jutro będzie lepiej"]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Danutą Kedzierzawską
Dorota Kędzierzwska to reżyserka i scenarzystka, której filmy tj. „Pora umierać”, „Wrony” , „Jutro będzie lepiej” były szeroko dyskutowane.

Justyna Dziedzic pytała reżyserkę o to jak podchodzi do materiału filmowego. - Staram się uciekać od analizowania i teoretyzowania. Wydaje mi się że każdy ma swoją drogę w dojściu do tego co chce przekazać i w jaki sposób na ekranie. W momencie, w którym będę za bardzo chciała się dowiedzieć czegoś i o sobie, włożyć w pewne schematy, klatki, wszystko uporządkować to wtedy mogłabym stracić pewną świeżość. Ja bardziej emocjonalnie staram się szykować do filmu. To nie jest tak, że mniej wiem o swoich bohaterach ale inaczej. – dodaje Kędzierzawska.

Reżyserka pochodzi z twórczej rodziny. - Mama pracowała w Se-ma-forze od samego początku do samego końca. Międzyczasie pałętałam się w telewizji, bo niektóre filmy były produkcją telewizyjną, ale robione były w Se-ma-forze. Se-ma-for jako taki nie odegrał pewnie w moim życiu aż takiej roli. Był związek z moją mamą i bycie na planie. Najważniejszy był sam klimat i to jak ludzie przeżywali zrobienie najdrobniejszego filmu, wydawałoby się błahego. Od kierownika produkcji, po panią księgową i potem wszystkich ludzi na planie. To było niesamowite i do takiego klimatu bardzo tęsknię. Teraz nie często udaje się to przywrócić. – dodaje reżyserka.
2018-02-06, 21:00

Andrzej Wajda i Krystyna Zachwatowicz - małżeństwo z twórczym rodowodem

O Andrzeju Wajdzie i Krystynie Zachwatowicz z Witoldem Beresiem i Krzysztofem Burnetko
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Witoldem Beresiem i Krzysztofem Burnetko
Książka "Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki" to opowieść o najbardziej twórczym małżeństwie w Polsce. Witold Bereś i Krzysztof Burnetko opowiadają historię życia obojga - wielkiego filmowca i wybitnej artystki. W książce kreślą pieczołowitą historię ich pracy, pasji oraz relacji.

- To jest przykład doskonałego związku dwóch połówek mózgu. Oczywiście Andrzej Wajda jest tą osobą, która stała się bardziej widoczna. Byliśmy świadkami, jak oni pracują. On naprawdę odbijał się ze swoimi pomysłami, w dobrym tego słowa znaczeniu, takim twórczym od pani Krystyny. Była też miernikiem - nie chcę powiedzieć przyzwoitości, bo Andrzej Wajda był człowiekiem przyzwoitym, ale świata wartości - mówi Witold Bereś.

Krzysztof Brunetko dodaje: Oni zawsze potrafili, nawet z ostrych sporów, niemalże z konfliktów, stworzyć coś nowego, wymyślić jakąś nową fajną rzecz. Wajda skupiał się na detalach, był wizjonerem kina, patrzył obrazami na świat na rzeczywistość, a równocześnie bardzo ważne były dla niego właśnie detale.
2018-03-05, 00:00

Moda w PRL i polscy projektanci - opowiada Aleksandra Boćkowska

Moda w PRL [fot. Okładka książki i arch. Justyna Dziedzic]
Moda w PRL [fot. Okładka książki i arch. Justyna Dziedzic]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Aleksandrą Bockowską
Rozkloszowane spódnice z siatek na muchy, kurtki z demobilu, ortaliony i niezawodne dżinsy. To tylko niektóre trendy na polskich szarych ulicach w czasach PRL. Właśnie wtedy moda miała znaczenie i z sentymentem wspominana jest przez tych, którzy mimo trudu próbowali oryginalnie wyglądać. O wielu modowych aspektach tamtych czasów napisała Aleksandra Boćkowska.

Justyna Dziedzic pytała autorkę książki „To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL” dlaczego we wspomnieniach tamten czas wielu ludziom kojarzy się właśnie z odzieżą.
- Ubrania w PRL-u odgrywały szczególną rolę, ponieważ trudno było ubrać się modnie idąc do sklepu. Trzeba było się trochę napracować. Samemu uszyć, gdzieś poszukać, mieć znajomego za granicą, który przysyła paczki, mieć znakomitą krawcową, znaleźć wykroje, materiały. Kosztowało to dużo wysiłku i właśnie przez ten wniesiony trud te ubrania zostały na długo w pamięci. To główna przyczyna tego sentymentu. – mówi Aleksandra Boćkowska.

- Na pewno nie chciałam pisać umownie mówiąc o saturatorach i ćmielowskiej porcelanie. Jest tak z PRL-em, że oczywiście parę ważnych rzeczy wydarzyło się w designie, modzie, prasie. Przeszło do historii i wydaje się że to dominowało. Tak jednak nie było w polskich domach i szafach. Jedna z moich bohaterek mówi, że PRL to nie były saturatory, ale system opresji. Ona była ciężko doświadczona przez ten system. Mnie bardzo zależało żeby pokazać nie tylko ubrania i stanie w kolejkach, o czym się dużo opowiada ale pokazać bardzo wyraźnie tło systemu. – opowiada o swojej książce autorka.
2018-02-28, 20:33

Witold Gombrowicz i Czesław Miłosz w opowieści Łukasza Tischnera

Witold Gombrowicz, Czesław Miłosz [fot.Wikipedia]
Witold Gombrowicz, Czesław Miłosz [fot.Wikipedia]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Łukaszem Tischnerem i Wojciechem Bonowiczem
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Łukaszem Tischnerem o Witoldzie Gombrowiczu
O dwóch wybitnych postaciach polskiej literatury opowiada historyk literatury, publicysta, tłumacz - Łukasz Tischner.

O Czesława Miłosza Justyna Dziedzic pytała również krytyka literackiego Wojciecha Bronowicza - Jest taka piękna książka o Miłoszu, którą napisał przed laty Jan Błoński i ma w stu procentach trafiony tytuł „Miłosz jak świat”. Ta jego zdolność do absorpcji wszystkiego, do zajęcia każdego miejsca. Także do zainteresowania się każdą myślą, która jest tego warta. To jest coś nieprawdopodobnego. My się tu spotykamy wokół konkretnego tematu. Zastanawia nas Miłosz jako myśliciel, twórca religijny, który w naszym świecie gubiącym religijny kontekst, lub też go zniekształcającym ma pewną propozycję. - dodaje Wojciech Bronowicz.

Witold Gombrowicz to postać, którą opisał w swojej książce Łukasz Tischner. Jam mówi autor- Gombrowicz jak się zobaczy do indeksu jego dziennika na przykład, to na różne sposoby wypowiada się o Bogu, o boskości. Dość często używa tych słów. Paradoks, na który chciałem zwrócić uwagę polega na tym, że on deklarował się jako ateista. Na ogół mówił, o tym że jako szesnastolatek rozstał się z Bogiem i Bóg do niczego nie był mu potrzebny. Podczas kiedy się wczytać w jego dzienniki, „Ślub”, „Kosmos”, to ten Bóg jawi się jako idea pewnego porządku, ale też siły, która ma na niego wpływ. Siły, która czasem fascynuje, a częściej przeraża. Może dać mu wolność, ale też wydać go na żer nie wiadomo czego. Tego typu lęk i obawa jest niezwykle uporczywa i to chciałem w mojej książce pokazać. – dodaje autor.
2018-02-28, 15:00

O Grotowskim, Kołakowskim, Miłoszu - czyli bohaterach swoich filmów - opowiada autorka Maria Zmarz-Koczanowicz

Maria Zmarz-Koczanowicz [fot. Katarzyna Zawadzka]
Maria Zmarz-Koczanowicz [fot. Katarzyna Zawadzka]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Marią Zmarz-Koczanowicz
Maria Zmarz-Koczanowicz to absolwentka Wydziału Malarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, a także studiów na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W swoim życiu postanowiła jednak głównie na film dokumentalny. Stworzyła dziesiątki filmów dokumentalnych i teatrów telewizji, a także komedię społeczną "Kraj Świata".

W rozmowie z Justyną Dziedzic reżyserka opowiadała o malarskim spojrzeniu na kadr filmowy. Wspomniała również pracę ze studentami i to w jaki sposób rozpoznać różne formy filmowe.
2018-02-26, 00:00

Ekipa filmu "Fale" o tym jak robi się kino społeczne

fot. Mirosław Sosnowski arch.Studio Munka
fot. Mirosław Sosnowski arch.Studio Munka
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z ekipą filmu "Fale"
Artyści opowiedzą o pięknym dramacie społecznym, filmie "Fale", który został zauważony i nominowany do najważniejszych nagród filmowych m.in. Złotych Lwów czy Kryształowego Globusa.

Justyna Dziedzic rozmawiała z ekipą tego obrazu: reżyserem Grzegorzem Zaricznym, operatorem: Weroniką Bilską oraz pierwszoplanowym aktorem: Tomaszem Schimscheinerem. Jest to opowieść nie tylko o tym konkretnym filmie, ale również zawodzie kobiety operatora, współpracy międzypokoleniowej i żywych historiach, które wchodzą do fabuły filmowej.
2018-03-12, 00:00

Andrzej Stasiuk o Wschodzie

Tajga [fot. arch. Wikipedia Anatoly V. Lozhkin ]
Tajga [fot. arch. Wikipedia Anatoly V. Lozhkin ]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Andrzejem Stasiukiem
Andrzej Stasiuk to prozaik, poeta, dramaturg, eseista, publicysta i wydawca. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich i Nagrody Literackiej „Nike”.

Justyna Dziedzic rozmawiała z autorem na temat jego książki „Wschód”. Autor zapytany o język zmysłów obecny w jego prozie ze swadą odpowiedział - Byłem w poprzednim wcieleniu prawdopodobnie psem, bo rzeczywiście zapachy budzą jedne z głębszych pokładów mojej świadomości, pamięci. Zapach spada jak sęp, orzeł i cię porywa w czasy dawne. - Nie robię notatek zapachów, bo to przychodzi nie wiadomo kiedy. Jest jakaś nuta i to wszystko wraca. – dodaje pisarz.

- Moi rodzice są ze wschodu Polski. Może bardziej wracam do dzieciństwa moich wakacji nadbużańskich (…) a jak mnie poniesie to w ląduję Chichach. Jak już wędruję na Wchód to jadę, jadę, jadę, a tam Kamczatka. Słucham instynktów. – Autor komentuje temat książki i cel podróży.

- To nie jest książka tylko o wspomnieniach. Ten Wschód jest trochę zepchnięty i usunięty ze świadomości. Bo Wschód jest zły, to Rosja, komunizm, jakaś cywilizacyjna gorszość, niższość i tak jest w potocznej świadomości odbierany. Tymczasem Wschód to przede wszystkim przestrzeń. Staje pani na polskiej granicy i wzrok zatrzymuje w dali, wiedzie przez równiny syberyjskie, tylko Pacyfik jest w stanie go zatrzymać (…) otchłań, przestrzeń, to miejsce dla wyobraźni i umysłu, który próbuje go wypełnić. – Andrzej Stasiuk odpowiada zapytany o książkę.
2018-02-20, 09:00

Początek awangardy w opowieści historyka sztuki - Anny Saciuk-Gąsowskiej

Anna Saciuk-Gąsowska o początkach awangardy w Polsce
Anna Saciuk-Gąsowska to kustosz Muzeum Sztuki w Łodzi, która wygłosiła wykład w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu. Jej prelekcja otworzyła cykl wykładów pt. "Sto lat! Sztuki Polskiej", omawiający najciekawsze i najważniejsze zagadnienia kształtujące sztukę niepodległej Polski.

Z gościem na temat początków awangardy rozmawiała Justyna Dziedzic.
2018-02-16, 00:00

Sylwia Chutnik o kobietach i języku swoich książek

Sylwia Chutnik [fot. Wanda Kownacka]
Sylwia Chutnik [fot. Wanda Kownacka]
Posłuchaj rozmowy Justyny Dziedzic z Sylwią Chutnik
Sylwia Chutnik to autorka, która zadebiutowała "Kieszonkowym atlasem kobiet". Został on świetnie przyjęty przez czytelników i krytykę oraz przetłumaczony na kilka języków. Od tamtej pory pisarka opublikowała kolejne książki, głównie poświęcone kobietom.

Justyna Dziedzic zapytała pisarkę o wiele zagadnień wywodzących się z jej literatury i barwnego języka. Autorka opowiedziała również o bohaterkach swoich książek oraz co sprawia, że z łatwością przelewa słowa na papier.
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »