Radio Opole » Radiowy Radar Rocka » Felietony

Felietony

2016-11-23, 07:52

Foo Fighters potwierdzają przyjazd na Open'er 2017

[Ed Vill/flickr.com]
[Ed Vill/flickr.com]
Taki skład może się już w historii polskich festiwali nie powtórzyć! Miesiąc po po ogłoszeniu koncertu Radiohead, do line-upu Open’er Festival 2017 dołącza jedna z największych rockowych grup ostatnich dekad – Foo Fighters.

Współczesna muzyka rockowa bez Foo Fighters byłaby nie tyle uboższa, co niekompletna. To zespół, który mimo statusu gwiazdy nadal ma ogromny dystans do siebie, poczucie humoru i co najważniejsze, potrafi wytworzyć z fanami dość osobliwą więź sympatii.

Założony w 1994 roku jako projekt Dave Grohla, perkusisty Nirvany Foo Fighters miał być formą odreagowania traumy po śmierci Kurta Cobaina, ale debiutancki materiał nagrany i wyprodukowany w całości przez Grohla trochę dla zabawy, znalazł się w centrum uwagi największych wytwórni w USA.

Dziś mają za sobą ponad dwie dekady historii sukcesów artystycznych i sprzedażowych i ciągle im mało, choć mam wrażenie , że to właśnie swoisty dystans do tego co robią paradoksalnie sprzyja tworzeniu znaczących dla rocka rzeczy.

Są jednym z najlepszych gitarowych zespołów z Ameryki i mają na koncie całkiem sporą liczbę utworów, które znają nawet przypadkowi słuchacze: „Everlong”, „Monkey Wrench” czy „My Hero” - a Amerykanie mają to nie tylko w samochodowych odtwarzaczach.

Ostatni album Foo Fighters „Sonic Highways” ma interesującą koncepcję to 8 utworów nagranych w ośmiu różnych studiach na terenie Stanów, a każde miejsce to osobna opowieść, w którą jest zaangażowany miejscowy muzyk - 'an awesome idea that makes you still want more of them'.

'There is Nothing Left To Lose”, „One by One” i „In Your Honour”, czyli trzy kolejne albumy Foo Fighters przyniosły 4 nagrody Grammy, w tym dwie statuetki dla najlepszych rockowych albumów, ale kulminacja uznania nastąpiła w 2012 roku, kiedy to płyta i utwory z albumu „Wasting Light” zdobyły łącznie 5 z tych najważniejszych muzycznych nagród.

W ramach promocji „Sonc Highways” Foo Fighters ruszyli w trasę koncertową, przerwaną po złamaniu nogi przez Grohla w trakcie występu w Szwecji .

Latem 2017 roku Foo Fighters wracają do Europy zagrać odwołane koncerty, ale również dotrzeć do kilku innych miejsc pokazując m in koncertowe rozbudowania pomysłów z 'Sonic Highways'.

29 czerwca 2017 Gdynia -Lotnisko Kosakowo - Dave keep it rollling please!
2016-11-16, 07:37

Londyński zespół The xx na koncertach w Poznaniu i Warszawie

[Fot.Mr Seb/flickr.com]
[Fot.Mr Seb/flickr.com]
Pierwsze od ponad dwóch lat koncerty The xx zagrają w Polsce: 30 listopada w Hali nr 2 Międzynarodowych Targów Poznańskich, dzień później formacja pojawi się w Warszawie i zagra w Nowym Teatrze. Oficjalnym suportem na obu koncertach będzie norweska artystka Jenny Hval.

The xx to Romy Madley Croft, Oliver Sim i Jamie Smith. Londyńskie trio wydało dotychczas dwa albumy - debiut nagrodzony Mercury Music Prize oraz jego następcę - "Coexist", sprzedając obie produkcje w blisko 2,5-milionowym nakładzie.

Zagrali wyprzedaną trasę koncertową, byli headlinerami największych światowych festiwali, w tym swojej własnej imprezy - Night + Day Festival.

Ostatni raz zeszli wspólnie ze sceny 5 listopada 2014 r. w nowojorskim Guggenheim Museum. Warto dodać, że w tym samym składzie, choć nie pod szyldem The xx można było ich usłyszeć w ubiegłym roku na solowym albumie Jamiego, który jako Jamie xx wydał jedną z najlepszych elektronicznych płyt 2015 roku - "In Colour".

The xx obecnie pracują w studiu nad swoim trzecim albumem. - Ciężko pracowaliśmy nad kompozycjami i nagrywaniem nowej muzyki w kilku różnych miejscach na świecie - mówią.

Spędzili kilka tygodni w mieście Marfa, w stanie Texas, a następnie szukali inspiracji na Islandii.

Po kontynuowaniu sesji w Londynie całość realizacji koncepcji zakończą w Los Angeles.

The xx u nas jakże pięknie trafione właśnie teraz jesienią na długie wieczory... Prawie jak za najlepszych czasów Cocteau Twins, This Mortal Coil i w ogóle podopiecznych wytwórni 4AD.

Warto przypomnieć sobie 'Angel' albo 'Fiction' z krążka 'Coexist' nieźle nastrajają do 'remanentów' w kończącym się powoli roku.

Let's get to the sentimental groove!! I am in guys!
2016-11-09, 08:24

Radiohead po raz pierwszy na festiwalu Open'er w Gdyni w 2017

[Fot.Danielle Dalledone/flickr.com]
[Fot.Danielle Dalledone/flickr.com]
- Czekam na ten moment od pierwszej edycji festiwalu, od 15 lat - napisał Mikołaj Ziółkowski organizator festiwalu. To ogłoszenie jest niepowtarzalne, oczekiwane przez bardzo wielu i co tu dużo mówić – historyczne. Po raz pierwszy w Gdyni! Po raz pierwszy na Open’erze!

Radiohead to bez wątpienia jedna z najważniejszych współczesnych grup muzycznych, a z całą pewnością najbardziej wpływowa.

Powstali w 1985 roku w Abingdon, niecałe 20 kilometrów od Oxfordu, z którym z resztą cały czas są kojarzeni. W grupie od samego początku występują: Colin Greenwood, Jonny Greenwood, Ed O'Brien, Philip Selway i Thom Yorke.

Sprzedali do dziś blisko 30 milionów płyt, ale to nie sukces komercyjny jest w ich wypadku najważniejszy. Każdy z kolejnych albumów – w sumie mają ich w oficjalnej dyskografii aż dziewięć – zapisał się w historii muzyki jako osobny głos i „swoiste nowe otwarcie”.

Do ich najważniejszych produkcji zalicza się „OK Computer” z 1997 roku oraz wydany 3 lata później „Kid A”. Oba albumy nie tylko stały się doniosłymi punktami w dyskografii zespołu, ale zdefiniowały też nowoczesną muzykę poprzez umiejętne połączenie alternatywnego rocka z elektroniką, jazzem i szeroko rozumianą awangardą.

Najnowszy album Radiohead „A Moon Shaped Pool" ukazał się 8 maja tego roku, a zakończona już trasa promująca wydawnictwo, składała się z zaledwie 26 koncertów na całym świecie i stąd właśnie decyzja, że w przyszłym roku z ważnym przystankiem Gdynia- zostanie przedłużona.

Nie ma wątpliwości, że najbardziej 'eksportowy' polski produkt koncertowy, jakim jest Open'er zasługuje na Radiohead. Na scenach plenerowych w Gdyni gościliśmy już pewnie porównywalnie sławą gwiazdy, ale przyjazd tej konkretnie to dla mnie jakieś ukoronowanie kilkunastu lat pracy organizatorów - serdeczne gratulacje!!!
2016-11-03, 07:35

Ian Gillan 19 listopada z nagraniami Deep Purple w Warszawie!

[Fot.chorus/flickr.com]
[Fot.chorus/flickr.com]
Nie zabraknie z pewnością takich rockowych klasyków jak "Smoke on the Water", "Black Night" oraz "Perfect Strangers".

Podczas specjalnego występu utworami Deep Purple z 19 listopada w Hali Koło w Warszawie Gillanowi będą towarzyszyć Don Airey Band oraz Orkiestra Akademii Beethovenowskiej prowadzona przez Stephena Bentleya-Kleina.


Ian Gillan dołączył do Deep Purple w 1969 roku, początkując najlepszy okres działalności zespołu z pamiętnymi sesjami "Fireball" oraz "Machine Head".

Po trasie koncertowej promującej album The House of Blue Light musiał opuścić grupę ze względu na narastający konflikt z liderem, Ritchie Blackmorem.

Wracał do nich kilkakrotnie, ostatni raz w 1993 roku z okazji 25-lecia zespołu, na nagranie albumu The Battle Rages On... (Bitwa nadal trwa), którego tytuł znakomicie oddawał atmosferę panującą między gitarzystą, a wokalistą Purpli.

Ostatecznie, w czasie trasy koncertowej promującej to wydawnictwo , Blackmore opuścił grupę, a Gillan występuje w niej praktycznie do dziś przypominając w najróżniejszych zakątkach świata 'klasyki' z repertuaru jednego z najważniejszych zespołów światowego rocka.

W 2015 roku odwiedził z koncertami jako solista oraz z grupą Deep Purple 48 krajów.

Wokalista wcielił się także w rolę Chrystusa w oryginalnym nagraniu rockowej opery "Jesus Christ Superstar" z 1970 roku , a jego ogromnej otwartości na wyzwania dowodzi też udział w arii "Nessun Dorma" w duecie z Luciano Pavarottim.
2016-10-26, 07:55

Candy Dulfer z koncertem w Zaduszki w Krakowie

[Fot.Rinse Fokkema/flickr.com]
[Fot.Rinse Fokkema/flickr.com]
Słynna holenderska saksofonistka wystąpi 2 listopada w Krakowie. Rozpoznawalność w świecie muzyki rozrywkowej przyniósł jej utwór "Lily Was Here" wykonany w duecie z Davem Stewartem z grupy Eurythmics, ale ci, którzy wybiorą się do stolicy Małopolski na spotkanie z artystką, mogą być zaskoczeni jej wszechstronnością.

Pochodząca z Amsterdamu, córka legendarnego holenderskiego jazzmana Hansa Dulfera od lat już mocno skręca w stylistykę jazzu.

Pierwszy saksofon dostała pod choinkę w wieku 6 lat, a przekonanie, że to muzyka wyznaczy jej zawodową przyszłość pojawiło się po zapoznaniu się z dyskografiami takich znakomitości jak Sonny Rollins, Coleman Hawkins czy Dexter Gordon.

Jednak jej największym mistrzem pozostaje, obok ojca, Miles Davis - za zdolność do kreowania nowych stylów i samodoskonalenia przez tak wiele lat - tłumaczy.

W wieku 12 lat Candy założyła swój pierwszy zespół - Funky Stuff. Bardzo szybko zdobywali popularność, szturmując radio i telewizję.

Wkrótce byli na ustach wszystkich - towarzyszyli między innymi Madonnie w czasie jej europejskiej trasy.

Jednak świat poznał Candy dzięki Prince'owi, który zaprosił ją do współpracy przy piosence "Partyman", a dopiero po tym Candy została zaproszona przez Dave'a Stewarta - gitarzystę i producenta grupy Eurythmics - do nagrania partii saksofonu w utworze "Lilly Was Here", który okazał się jej największym jak do tej pory przebojem.

Imponuje ogromną otwartością na różne style muzyczne, a współpraca z Van Morrisonem, Arethą Franklin oraz Pink Floyd – to potwierdzenie, że z taką dziewczyną na saxie liczą się wszyscy.

Przed nami najpewniej piękne nastrojowe Zaduszki w Sali ICE w Krakowie. Znakomita okazja, by przypomnieć sobie jej największe nagrania także z płyt autorskich... Candy feel yourself home!!!
2016-10-19, 11:34

Depeche Mode w 2017 ponownie z koncertem w Polsce!

[Fot.Simon Watson/flickr.com]
[Fot.Simon Watson/flickr.com]
21 lipca 2017 r. na Stadionie Narodowym zagrają u nas ponownie Depeche Mode .
Podczas konferencji prasowej w Mediolanie 11 października zespół oficjalnie ogłosił nową trasę "Global Spirit Tour i mając na uwadze liczne grono wiernych fanów w Polsce, na liście nie mogło zabraknąć naszego kraju.

Koncert odbędzie się 21 lipca 2017 r. na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Poprzedni występ "Depeszów" w Polsce z promocją płyty "Delta Machine miał miejsce w lutym 2014 r. w Atlas Arenie w Łodzi.

Będzie to piąty koncert Brytyjczyków w stolicy - w lipcu 2013 r. grali już na Stadionie Narodowym, a wcześniej na stadionie Legii (czerwiec 2006), na torze wyścigów konnych Służewiec (wrzesień 2001) i w Hali Torwar (lipiec 1985).

Podczas pierwszej części "Global Spirit Tour" Dave Gahan, Martin Gore i Andy Fletcher wystąpią dla ponad 1,5 miliona fanów w 32 miastach w 21 krajach Europy i należy się spodziewać iż znów może to być jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń roku.

Na początku 2017 r. grupa wyda nową płytę studyjną zatytułowaną "Spirit", którą produkuje James Ford występujący w trybie 'on and off' w grupach Simian Mobile Disco oraz The Last Shadow Puppets. Ford ustawiał już brzmienie na płytach takich wykonawców jak Florence & The Machine, Foals, Arctic Monkeys, Jessie Ware i Mumford & Sons.

"Jesteśmy niezwykle dumni z dźwięku i energii albumu 'Spirit' i bardzo podekscytowani tym, że wracamy na trasę, aby podzielić się nim z fanami na całym świecie" - powiedział w Mediolanie wokalista Dave Gahan.

Grupa ma na koncie ponad 100 milionów sprzedanych płyt, co sytuuje ją w gronie największych światowych gwiazd muzyki.

Pewnie czas największej gorączki związanej z 'Depeche' trochę za nami , ale wiem, że na występ wybiera się sporo fanów z grupy wiekowej 40+, będą w dobrze skrojonych skórach, wyższych butach, odpowiednio 'ustawione włosy', i co tam jeszcze ...?

Założę się , że rozpoczną przy umiarkowanym świetle:

People are people so why should it be
You and I should get along so awfully......
2016-10-12, 14:13

Legendarny Pixies z płytą 'Head Carrier' na koncercie w poznańskiej Arenie!

[Fot.Geoff Stearns/flickr.com]
[Fot.Geoff Stearns/flickr.com]
W związku z premierą albumu „Head Carrier”, zespół Pixies wyrusza w europejską trasę koncertową. Grupa nie omija Polski i nowe utwory zaprezentuje też 16 listopada w poznańskiej Arenie.

Head Carrier to drugi „poreaktywacyjny” album grupy, który ukazał 30. września 2016 nakładem własnej agencji wydawniczej Pixies Music. Płyta zawiera dwanaście utworów, wyprodukowanych przez Toma Dalgety, znanego z ustawiania brzmienia dla Killing Joke czy Royal Blood.

Ostatnią sesję nagraniową zorganizowano w lutym i marcu w Londynie, a sama okładka „Head Carrier” została zaprojektowana przez wieloletniego współpracownika zespołu, Vaughana Olivera, który rysował okładki dla podopiecznych wytwórni 4AD jak Cocteau Twins, This Mortal Coil oraz Dead Can Dance.
 
The Pixies występują obecnie w lekko skorygowanym składzie: Black Francis, Joei Santiago i David Lovering, oraz nową basistką Paz Lenchantin (Zwan, A Perfect Circle).

Od stycznia 2014 roku Paz koncertowała z zespołem, odegrała także bardzo znaczącą rolę przy powstawaniu najnowszego krążka, a jej głos można usłyszeć w piosence „All I Think About Now”.

Warto dodać, że koncert w poznańskiej Arenie będzie drugim na trasie w Europie – obok Pixies zobaczymy też amerykański zespół Fews. .
 
Album wydano zarówno fizycznie, jak i w dystrybucji cyfrowej. Limitowana edycja deluxe jest dostępna wyłącznie za pośrednictwem strony pixiesmusic.com.

W specjalnie przygotowanym boxie dostaniemy CD, 180-gramowy winyl, 24-stronicowy booklet z tekstami piosenek i grafikami Vaughana Olivera.

Solidnie wykonany retro-punk i zapewne liczne odwołania do historii rocka, na którą mieli spory wpływ - w Poznaniu 16 listopada.
2016-10-05, 07:55

Fleetwood Mac wracają do studia po 13 latach przerwy!

[Fot.Tony Hisget/flickr.com]
[Fot.Tony Hisget/flickr.com]
- Mamy już 7 nagrań na nową płytę - mówi Christine Mc Vie z grupy Fleetwood Mac i po niedawnej reedycji krążka Mirage z 1982 roku oraz solidnie zapełnionych trasach koncertowych w 2014 i 2015 roku wygląda na to, że pierwsze efekty studyjnej ofensywy poznamy jeszcze pod koniec roku.

Christine Mc Vie wróciła do grupy po prawie 15 latach przerwy , a od momentu wydania long playa ‘Say You Will’ w 2003 roku w pełnej obsadzie nie schodzili do studia.

Prace nad płytą rozpoczęli już kilkanaście miesięcy temu , ale trasy koncertowe zmusiły do odłożenia realizacji tych nowych pomysłów. Rzeczy dzieją się na razie jeszcze bez Stevie Nicks , która kontynuuje solowe występy.

W wywiadzie dla The Rolling Stone Lindsey Buckingham potwierdził przygotowania do masteringu nagrań i dogrania utworów, które wejdą do ostatecznej wersji krążka.
- Jest z czego wybierać, są nowe pomysły w rozpoznawalnym naszym stylu , jeśli Stevie nie zechce być częścią tego co przed nami , to pewnie zagramy trochę mniej koncertów, ale przy większej światowej trasie powinniśmy już być w komplecie -powiedział Buckingham.

Polecam Państwa uwadze wydaną ponownie w bardzo rozbudowanej wersji płytę Mirage z 1982 roku. Dostajemy trzy kompakty, zremasterowany analog oraz DVD z koncertami z Los Angles , na których 35 lat temu promowano ten krążek.

Z naszej radiowej playlisty znają pewnie Państwo bardziej jedno z najbardziej rozpoznawalnych w dyskografii Fleetwood Mac nagrań ‘Dreams’ z płyty Rumours z 1977 roku , to jedna z częściej prezentowanych piosenek także w stacjach radiowych sformatowanych w kierunku evergreens czyli utworów, które nigdy się nie zestarzeją.

Stevie Nicks pytana ostatnio czy wraca na dobre do zespołu odpowiada w swoim stylu...you never know ...., coś się chyba dzieje, może jakaś niespodzianka, nowy singiel np. przed świętami?
2016-09-28, 07:39

Ian Gillan 19 listopada z nagraniami Deep Purple w Warszawie!

[Fot.Stephan Birlouez/flickr.com]
[Fot.Stephan Birlouez/flickr.com]
19 listopada w Hali Koło w Warszawie specjalny występ z utworami Deep Purple da IanGillan, a będą mu towarzyszyć Don Airey Band oraz Orkiestra Akademii Beethovenowskiej prowadzona przez Stephena Bentleya-Kleina.

Nie zabraknie z pewnością takich rockowych klasyków jak "Smoke on the Water", "Black Night" oraz "Perfect Strangers".

Gillan dołączył do Deep Purple w 1969 roku, początkując najlepszy okres działalności zespołu z pamiętnymi sesjami "Fireball" oraz "Machine Head".

Po trasie koncertowej promującej album The House of Blue Light musiał opuścić Deep Purple ze względu na narastający konflikt z liderem, Ritchie Blackmorem. Powrócił po raz trzeci w 1993 roku z okazji 25-lecia zespołu, na nagranie albumu The Battle Rages On... (Bitwa nadal trwa), którego tytuł znakomicie oddawał atmosferę panującą między gitarzystą, a wokalistą zespołu.

Ostatecznie, w czasie trasy koncertowej promującej to wydawnictwo , Blackmore opuścił grupę, a Gillan występuje w niej praktycznie do dziś.

W 2015 roku odwiedził z koncertami jako solista oraz z grupą Deep Purple 48 krajów.

Wokalista wcielił się także w rolę Chrystusa w oryginalnym nagraniu rockowej opery "JesusChrist Superstar" z 1970 roku , a jego ogromnej otwartości na wyzwania dowodzi też udział w arii "NessunDorma" w duecie z Luciano Pavarottim.

Nie ma wątpliwości , że Gillana warto zobaczyć, choć nie nastawiałbym się na odcinanie kuponów od popularnych i zapisanych w historii światowego rocka przebojów Deep Purple.

Coś mi się wydaje, że to będzie niezły eksperyment znacznie wykraczający poza jedną stylistykę. Słowem listopad z intrygującym znakiem zapytania i to u nas!!!
2016-09-20, 21:03

Bruce Springsteen będzie promował w trasie swoją biografię "Born To Run"

Bruce Springsteen [fot. swimfinfan/Flickr.com]
Bruce Springsteen [fot. swimfinfan/Flickr.com]
Pieczołowice spisana historia jednego z najbardziej znanych amerykańskich solistów trafi do księgarń 27 września.

Autor jednej z ważniejszych płyt lat 80. mocno promuje tę opowieść, pojawiając się z gitarą przed największymi sklepami muzycznymi w USA począwszy od rodzinnego New Jersey, poprzez Nowy York, Philadelphię, Los Angeles, na San Francisco skończywszy.

W ostatnim wywiadzie dla Vanity Fair tłumaczył, że czuł potrzebę podzielenia się swoimi doświadczeniami, które – zdarzało się – były źródłem poważnych problemów, z drugiej jednak strony chciał opowiedzieć o determinacji faceta w średnim wieku w poszukiwaniu inspiracji, nie tylko przy tworzeniu muzyki, ale przede wszystkim by ‘ogarniać rzeczywistość, ze wszystkimi jej pułapkami'.

W książce jeden z ważniejszych głosów pamiętnej sesji Band Aid po raz pierwszy mówi otwarcie o swojej walce z depresją, która wraca w momentach kiedy wydaje się, że udało się ją przezwyciężyć, ale pokazuje też jak wiele można zdziałać kiedy ma się motywację, osobę na której można polegać, kiedy bezinteresowność wygrywa z pieniądzem, kiedy wygrywa człowieczeństwo…

Biografii "Born To Run" będzie towarzyszyć kompilacyjny album ‘Chapter And Verse’ zawierający 5 premierowych piosenek. Oczywiście w specjalnym zestawie będzie to można dostać w bardzo dobrej cenie.

Pamiętam, kiedy w dobie trudnego dostępu do płyt kumpel dostał ten krążek od jakiegoś wujka, który pracował na zachodzie Europy.

Ta okładka, legendarne niedostępne w Polsce wtedy jeansy Springsteena i wykrzyczana wolność, która wzmacniała nadzieję, że może tu też się wydarzy… Kawał czasu, wiem, że spisana historia wokalisty pokaże teraz nowe aspekty tamtego czasu widzianego z perspektywy kogoś komu tak zazdrościliśmy…
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »