Radio Opole » Radiowy Radar Rocka » Felietony

Felietony

2018-06-01, 07:31

Jack White przyjedzie jesienią do Polski na cztery koncerty!

[Fot.banalities/flickr.com]
[Fot.banalities/flickr.com]
Znakomity muzyk i producent w dniach 6-10 października wystąpi w Gdyni, Poznaniu, Warszawie i Krakowie!

Po raz pierwszy artysta zdecydował się na zagranie w Polsce nie jednego koncertu, ale całej trasy w ramach promocji najnowszej płyty „Boarding House Reach” z mocno obecnymi w radiowych playlistach 'Connected By Love’ oraz ‘Respect Commander’.

Nagrania zrealizowano w studiach : w Nowym Jorku. Los Angeles oraz Nashville, a wzięła w nich udział całkowicie nowa grupa wykonawców m.in Jay Z, Kendrick Lamar oraz Kanye West.

W wypowiedzi dla Rolling Stone White tak opowiadał o tworzeniu 'Connected By Love':

- Zacząłem coś tam podśpiewywać pod nosem wpatrując się w okno. Zawsze fascynował mnie proces tworzenia nowych utworów i do dziś nie potrafię wyjaśnić jak to się dzieje. Nagle jakoś tak zupełnie naturalnie pojawia się linia melodyczna, zaczynasz to słyszeć jako całość.

- Początkowo myślałem , że napiszę coś w oparciu o starsze rzeczy takie sprzed 40 lat , bo jak wiecie mam takie inklinacje, choć osadzam to we właściwych współczesności realiach, ale to poszło w inną stronę.

Artysta zagra 6 października w gdyńskiej Arenie; 7 października w poznańskiej Hali nr 2 MTP; 9 października na warszawskim Torwarze, a cały tour zakończy 10 października w Tauron Arenie Kraków.

Amerykański muzyk, kompozytor, wokalista i producent muzyczny, szef wytwórni Third Man Records jest znany nie tylko z solowej działalności , ale także pamiętamy z duetu The White Stripes - na przełomie XX i XXI wieku jednego z kluczowych zespołów tzw. Nowej Rockowej Rewolucji.

W 2011 roku, po wydaniu 6 albumów formacja zakończyła działalność, a Jack White skoncentrował się na karierze solowej. Wszystkie jego solowe albumy wylądowały na szczycie listy Billboardu najchętniej kupowanych płyt w USA.

White jest laureatem 12 nagród Grammy, wielkim entuzjastą płyt winylowych i cenionym producentem. Chętnie podejmuje się współpracy z teoretycznie odległymi muzycznymi światami - słychać go zarówno na płytach Beyonce jak i legendarnej hip-hopowej formacji A Tribe Called Quest.

Szefuje Third Man Records, wytwórni w katalogu której można znaleźć zarówno Becka, jak i prezentera i komika Conana O’Briena.

Razem z Alicią Keys nagrał utwór do jednego z Bondów, komponował muzykę do filmów, samemu pojawiając w blisko 20 produkcjach filmowych i telewizyjnych.

Stał na czele dwóch super grup – The Raconteurs i The Dead Weather. Z każdym ze swoich projektów wystąpił w Polsce, gromadząc wielotysięczną publiczność, nie inaczej będzie pewnie tym razem.

Sprzedaż biletów na jesienne koncerty w Polsce już trwa , szczegóły na stronie www.alterart.pl
2018-05-25, 13:05

Guns N’ Roses wracają do ‘Appetite For Destruction’ i wystąpią w Chorzowie!

[Fot.Carlos Varela/flickr.com] Koncert w Chile 2011.
[Fot.Carlos Varela/flickr.com] Koncert w Chile 2011.
Wydany 31 lat temu emblematyczny krążek w znacznie poszerzonej wersji deluxe trafi do nas 29 czerwca.

Pamiętna sesja z 1987 roku w znacznym stopniu wpłynęła na bieg muzycznych wypadków na świecie, dając fanom rocka tak doniosłe rzeczy jak chociażby „Welcome to the Jungle”, „It’s So Easy”, „Paradise City” oraz „Sweet Child o’ Mine”.

Z oficjalnej strony grupy można odsłuchać niepublikowanego wcześniej, a zarejestrowanego w owym czasie nagrania „Shadow of your Love”, które ma nas przenieść do najważniejszego twórczo czasu zespołu.

W letnią trasę koncertową Guns N’ Roses ruszają 3 czerwca, rozpoczynając występy na stadionie olimpijskim w Berlinie, gdzie przed nimi pokażą się także Manic Street Preachers, ale nas najbardziej interesuje koncert na Stadionie Śląskim w Chorzowie 9 lipca. Europejskie występy zakończą w Reykjaviku 24 lipca.

W drugiej części koncertów od 8 listopada odwiedzą inne części świata, m.in. Jakartę, Kuala Lumpur, Taipei, Hongkong oraz Abu Dhabi.

Jak informuje portal Consequence of Sound, jubileuszowe wydawnictwo pojawi się w kilku konfiguracjach i dostaniemy łącznie 73 nagrania w tym 49 niepublikowanych wcześniej.

Utwory zostały ponownie zremasterowane z oryginalnych analogowych taśm z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanej technologii przetwarzania dźwięku, dającej gwarancję zachowania brzmienia najbardziej zbliżonego do oryginału.

Na uwagę zasługują niewątpliwie utwory zarejestrowane w 1986 roku w trakcie sesji Sound City ze znakomitym producentem Mikem Clinkiem.

„Appetite For Destruction” w wersji extra super deluxe będzie zawierać dodatkowo 96-stronicową książeczkę z archiwalnymi zdjęciami zespołu oraz 12 litografii nawiązujących do poszczególnych utworów z oryginalnego wydania.
2018-05-22, 14:09

Orbital wracają po 6 latach i wydają we wrześniu nową płytę

Tiny Foldable Cities
Inspiracji na nowy krążek autorzy fenomenalnego nagrania Chime, wydanego na singlu w 1989 roku, szukali przez 6 lat.

Bracia Phil oraz Paul Hartnollowie stworzyli elektroniczny duet jeszcze w1989 roku, później były pewne nieporozumienia w 2004 roku przerwa działalności i reaktywacja w 2009 roku.

W zeszłym roku znów zintensyfikowali koncerty i teraz na portalu ich własnej agencji wydawniczej ACP dostajemy potwierdzenie, że krążek ‘Monsters Exist’ trafi do sprzedaży 14 września.

W ramach pokazania efektów pierwszej od 2012 roku sesji nagraniowej udostępnili też pierwsze z nagrań ‘Tiny Foldable Cities’, do którego teledysk przygotował Felix Green.
W komunikacie zapowiadającym wydawnictwo Paul Hartnoll napisał:

- Z powodu sytuacji na świecie zastanawiałem się, czy pójść w stronę agresywnego protestu, czy może wrócić do potęgi stylistyki rave, będącej samej w sobie protestem . I wiecie co, chyba faktycznie lepiej przyjąć postawę niezadowolenia poprzez obecność w alternatywnej lekko transowej rzeczywistości - wyjaśnia Hartnoll.

Mają na swoim koncie 10 płyt studyjnych, dwie ścieżki dźwiękowe do filmów 'Event Horizon' z 1997 oraz 'Octane' z 2003, a także około 25 nagrań wydanych na singlach i z powodzeniem wpisujących się w radiowe playlisty przede wszystkim w Europie.

Mam do nich ogromny sentyment, choć w dorobek nurtu 'soft electronic' wpisali się przede wszystkim nagraniami jeszcze z lat 90., a obecność na specjalnie dla nich przygotowanej sesji w BBC u Johna Peela w 1994 roku (wydano z tego płytę) potwierdza, że w owych czasach byli jednym z ważniejszych graczy na rynku brytyjskiej alternatywy, inspirując m.in. działający w bardzo podobnej konfiguracji brzmieniowej zespół Leftfield.

Jeśli wybierają się Państwo na Mundial do Rosji, można będzie ich zobaczyć kilka dni przed inauguracją mistrzostw na koncercie w ramach odbywającego się w Moskwie 11 czerwca festiwalu Bosco Fresh, później natomiast koncerty 15 czerwca w Kenwood House w Londynie, w znamienitym klubie Racecourse w Brighton wystąpią 29 czerwca, będą też gośćmi festiwalu Cruilla w Barcelonie 14 lipca.
2018-05-18, 00:00

Żarty się skończyły! Tool powróci z nową płytą

Justin Chancellor z Toola [fot. deep ghosh / Wikimedia Commons]
Justin Chancellor z Toola [fot. deep ghosh / Wikimedia Commons]
Tool chyba jednak nie pobije rekordu Guns N’ Roses. Mowa o wyczynie, jakim dla amerykańskiej legendy hard rocka okazało się wydanie płyty „Chinese Democracy”. Album kosztował 13 milionów dolarów i okazał się najdroższym wydawnictwem rockowym w historii, na które fani musieli czekać aż 17 lat.

Do niefortunnej rekordzistki nową płytę Toola porównywał ostatnio Maynard James Keenan. Wokalista progmetalowej ikony przyznał, że 12 lat przerwy od wydania 10, 000 Days zaostrzyło apetyty fanów i potęguje uczucie presji w zespole. Frontman Toola nie narzekał w ciągu ostatnich lat na brak zajęć. Z powodzeniem prowadzi winnicę w Arizonie. Od 2007 roku wydał również trzy płyty z zespołem Puscifer. Z tego powodu to właśnie Keenana część fanów oskarżała o przestój w działalności fonograficznej Toola. Okazało się jednak, że wokalista jest w zespole najbardziej zdeterminowany do wydania płyty. Podczas ostatniego występu grupy na festiwalu Northern Invasion Keenan ze sceny apelował do kolegów, żeby zarejestrowali wreszcie swoje partie, co ułatwi z kolei jego pracę.

W oficjalnym oświadczeniu zespół oznajmił, że proces komponowania i aranżowania premierowego materiału został zakończony i muzycy weszli do studia w celu nagrania płyty. W zwiastunie, który promował ekskluzywne warsztaty z instrumentalistami Toola, pojawił się nawet trzyipółminutowy fragment zupełnie nowej kompozycji. Uczestnicy wspominanych zajęć mieli dowiedzieć się od swoich idoli, że zostały zarejestrowane już partie perkusji i najkrótszy utwór na płycie będzie miał aż 10 minut. Oficjalnie potwierdzono, że nagrania zrealizuje Joe Barresi, który współpracował już z zespołem przy 10, 000 Days.

Jeżeli nowy album Kalifornijczyków uda się wydać w ciągu najbliższych siedmiu miesięcy, 2018 rok okaże się triumfalny dla Maynarda Jamesa Keenana. W kwietniu ukazał się „Eat The Elephant”, czyli pierwszy album A Perfect Circle od 15 lat. Płyta dowodzonej przez Keenana i Bill’yego Howerdella supergrupy została ciepło przyjęta przez fanów i krytyków, którzy zwracają uwagę na piękne fortepianowe aranżacje. O tym, jak na żywo brzmi nowy materiał, będą mieli okazję w tym roku przekonać się polscy fani zespołu.

A Perfect Circle wystąpi 15.12 w krakowskiej Tauron Arenie.
2018-05-13, 20:49

29 czerwca premiera nowej płyty Florence + The Machine

Florence + The Machine - Hunger
Dostępne już i poparte teledyskiem nagranie „Hunger” pokazuje, że indie-rockowy zespół jest w niezłej formie, choć trudno dosłuchiwać się jakichś brzmieniowych rewolucji. Florence to Florence, cieszę się, że wracają.

Mają od lat swój styl i trzeba przyznać, że wciąż są mocno rozpoznawalni, w największym stopniu chyba dzięki charakterystycznemu wokalowi Florence Welch.

Inne z nagrań zwiastujących krążek „Sky Full Of Song” też jest raczej próbą pokazania bardziej nastrojowego repertuaru adresowanego, mam wrażenie, w coraz większym stopniu do żeńskiego odbiorcy.

Na ostatniej sesji grupa pracowała, tworząc nowe rzeczy, m.in. z takimi wykonawcami jak Jamie xx, Kamasi Washington, Sampha oraz Tobias Jesso Jr. Teledysk nagrania „Hunger” reżyserował Andres Gonzalez Rojas, a stał się rozpoznawalny dzięki przygotowaniu teledysków „Sixteen Saltines” Jacka White'a, „Harmony Of Indifference” Kamasiego Washingtona oraz „Days Of Kindness” Leonarda Cohena.

Przy okazji Washingtona, który na swoim koncie ma współpracę zarówno z jazzowymi legendami, jak Wayne Shorter czy Herbie Hancock, jak i raperami (Snoop Dogg, Kendrick Lamar) przypomnę, że saksofonista wystąpi 22 maja w krakowskim Klubie Studio oraz 24 maja w stołecznym Klubie Stodoła.

Wracając do Florence and The Machine, na nową płytę przygotowali 10 nagrań, a podczas pierwszego w tym roku występu w brytyjskim Halifax 5 maja zagrali już więcej utworów z tej sesji, np. „Patricia” oraz „100 Years” i to pierwsze nagranie wykonane w wersji akustycznej Florence Welch zadedykowała swojej ulubionej artystce, nie rozwijając jednak tej myśli.

Na początku maja zagrali koncert w londyńskiej Royal Festival Hall, a 25 maja duży występ na stadionie olimpijskim w Londynie zdolnym pomieścić 60 tysięcy fanów, ale w trakcie tego występu główną gwiazdą wieczoru będą The Rolling Stones.

Kiedy w 2015 r. Florence and The Machine jako główna gwiazda Glastonbury zastąpili Foo Fighters (koncert spadkobierców Nirvany nie mógł się odbyć z powodu złamania nogi przez Dave'a Grohla) okazało się, że zespół bardzo dobrze sobie radzi z tak dużym audytorium i teraz będzie okazja, by skorzystać z tego doświadczenia.
2018-05-08, 18:47

Vampire Weekend wracają do koncertów

Vampire Weekend - Unbelievers (Live at The Lewes Stopover 2013)
Vampire Weekend [Fot.angela.n/flickr.com]Vampire Weekend dali niezapowiedziany występ 23 kwietnia w jednym z klubów Los Angeles. Warto pamiętać, że - poza kilkoma koncertami przy okazji kampanii prezydenckiej Berniego Sandersa jeszcze w 2016 roku - pochodzący z Nowego Jorku zespół nie występował na żywo od czasu Reading and Leeds Festival w 2014 roku.

Czyżby przygotowywali się do bardziej konkretnego powrotu na scenę?

Ezra Koenig miał być początkowo jedynie gościem specjalnym w trakcie programu artystycznego z udziałem komików Nicka Krolla i Sarah Silverman, ale na scenie pojawiła się cała grupa, wykonując utwory ‘Unbelievers’ z płyty ‘Modern Vampires Of The City‘ oraz ‘Cape Cod Kwassa Kwassa’ z debiutanckiego krążka z 2008 roku.

Przy czym to drugie nagranie zostało zgrabnie przedłużone o 'beatlesowski' klasyk ‘Here Comes The Sun’.

Vampire Weekend wystąpili w nowym składzie po tym jak grupę opuścił jej założyciel Rostam Batmanglij.

Ezra Koenig, basista Chris Baio oraz perkusista Chris Thomson pozostali, ale zostali wzmocnieni trzema muzykami grającymi na instrumentach perkusyjnych, klawiszowych, jest też nowy gitarzysta prowadzący.

Nie ma jednak potwierdzenia, że taki poszerzony do sekstetu skład to już rzecz na stałe.

Zespół pracuje obecnie nad czwartą płytą pod roboczym tytułem ‘Mitsubishi Macchiato’.

Jeszcze w zeszłym roku Ezra Koenig informował na Twitterze, że płyta jest gotowa w 80 procentach, ale te ostatnie 20 procent jest zwykle najtrudniejsze i wymaga najwięcej czasu.

Vampire Weekend potwierdzili już kilka występów na znaczących imprezach, m.in. na Splendour In The Grass w Australii, co będzie ich pierwszym po przerwie oficjalnym koncertem.

Pokażą się także na Fuji Rock w Japonii, na Lollapalozie w Chicago oraz na koncercie End Of The Road w Salisbury.
2018-05-02, 19:10

Duża płyta My Bloody Valentine jednak nie w tym roku

My Bloody Valentine - Only Shallow (OFFICIAL MUSIC VIDEO)
My Bloody Valentine ogłosili, że nowa muzyka zostanie na razie wydana w formie dwóch maksisingli, nie zaś long playa, co sugerowali w wywiadach pod koniec 2017 r.

Kevin Shields potwierdza w wywiadzie dla magazynu Sound On Sound, że premierowych nagrań zespołu w formie EP można oczekiwać latem. Druga ich część natomiast dopiero wiosną 2019 r. Wśród najbliższych planów jest także dwupłytowa wersja słynnej sesji „Loveless”, co powinno ucieszyć kolekcjonerów dorobku MBV.

Co ciekawe, Shields we wcześniejszych wywiadach sugerował, że nowy materiał powstanie z wykorzystaniem stacji ProTools do cyfrowej obróbki dźwięku, ale zmienił zdanie i najnowsze pomysły grupa realizuje jednak w wersji analogowej.

- Na razie są już nagrane partie perkusji i pewne dodatkowe elementy tła, wygląda na to, że przygotowujemy nieco obszerniejszą EP-kę, ale w żadnym stopniu nie chcę być ograniczony do kilku nagrań.
- Nagramy dwie EP-ki , a po tym dopiero płyta - mówi Kevin Shields i dodaje, że w trakcie letnich koncertów będą chcieli wprowadzać do swojego brzmienia „pewne nowe rozwiązania”

Muzycy My Bloody Valentine koncentrowali się w zeszłym roku nad reedycją swoich starych krążków w winylowej postaci: „Loveless” oraz „Isn’t Anything”. Perkusista My Bloody Valentine (Colm Ó Cíosóig) był także w trasie koncertowej ze swoim drugim zespołem Hope Sandoval & the Warm Inventions.

W jednym z zeszłorocznych wywiadów Colm Ó Cíosóig stwierdził, że uważany przez wielu za najgłośniej grający zespół świata ostatnio trochę się ociągał i trzeba będzie to jakoś nadrobić.
- Muzyka powinna wypełniać twoją głowę w takim stopniu, byś poczuł ekstazę - niezła zapowiedź tego co się ma wydarzyć najpierw na EP-kach, a następnie pełnowymiarowej sesji.

My Bloody Valentine potwierdzili na ten rok na razie dwa występy: 23 czerwca w Royal Festival Hall w Londynie w ramach mocno omówionego już w Radarze festiwalu Meltdown pod kuratelą Roberta Smitha oraz drugi koncert w sierpniu w ramach festiwalu Sonic Mania w Japonii.
2018-04-24, 14:04

Nowy Manic Street Preachers dostępny w czterech formatach

Manic Street Preachers - Distant Colours (Official Video)
Koncert Manic Street Preachers z Leicester 31.10.2010 [Fot. Ungry Young Man / Flickr.com]Po czterech singlach sugerowanych przez zespół do pobrania z oficjalnych miejsc kolejno „International Blue”, „Distant Colours”, „Dylan and Caitlin” oraz zaproponowany w zeszłym tygodniu „Liverpool Revisited” jest wreszcie nowy krążek „Resistance Is Futile” wydany jako CD, deluxe CD, kaseta oraz płyta winylowa.

- Mamy ustawiczną potrzebę szukania inspiracji i prezentowania naszych nagrań na dużych koncertach - tak Nick Wire tłumaczy w wywiadzie dla BBC determinację Manics Street Preachers do nagrywania nowych rzeczy.

Nowy long play Manics „Resistance Is Futile” zawdzięcza sporo takim wykonawcom jak David Bowie oraz Bruce Springsteen. Pierwszy singiel „International Blue” basista i tekściarz grupy - Nick Wire - opisuje jako „siostrzane nagranie” do pamiętnej „Motorcycle Emptiness”.

- Jedyne czego się boimy to to, że ludzie w końcu przestaną się interesować naszymi nowymi nagraniami - dodaje Wire - to trochę takie połączenie wzajemnego napędzania się i ekscytowania później efektami pracy w studiu.

- Jeśli będziemy już na etapie „ok jesteśmy znani, rozpoznawalni, nagrajmy cokolwiek i zobaczymy jaka będzie reakcja”, to wtedy można pakować instrumenty - ocenia gitarzysta.

James Dean Bradfield dodaje, że wśród wymarzonych artystów, z którymi chcieliby zagrać, jest John Cale. - Myślę, że byłoby wspaniałe móc towarzyszyć mu w trasach, ale to chyba wynika trochę z mojej osobistej fascynacji tym co robi. To raczej taka moja fantazja wynikająca być może trochę z próżności - dodaje Bradfield.

Trzynasty long play w repertuarze Manics ma być w założeniu „optymistyczną” odpowiedzią na niespecjalnie krzepiący polityczny klimat biegu wypadków na świecie.

Sam „International Blue” jest doskonałym reprezentantem całego przekazu. Trochę podobny do niezwykle popularnego utworu „Motorcycle Emptiness”, trochę w stylistyce Davida Bowiego, a zwłaszcza jego dokonań lat 70.

Cały krążek „Resistance Is Futile” jest zbiorem pewnych malutkich hołdów rzeczom, które sprawiają , że twoje życie staje się lepsze. Chcemy to przeciwstawić pewnemu pesymizmowi, nerwowości towarzyszącej rozwojowi wypadków na świecie... terroryzm, radykalizm, nacjonalizm - mówią zgodnie członkowie Manics.

W ramach trasy koncertowej, która rozpoczęła się 23 kwietnia w Newcastle, będzie można zobaczyć pochodzący z Walii zespół np. w Londynie - 4 maja!
2018-04-18, 17:13

Czy są szanse na nową płytę The Cure w tym roku?

The Cure - Just Like Heaven
Robert Smith będzie kuratorem letniego 25. festiwalu Meltdown, który zainspirował go podobno do napisania nowych nagrań The Cure.

Laureat nagrody NME Godlike Genius układa już listę wykonawców, których będzie można zobaczyć w londyńskim centrum Southbank w czerwcu, a są to m.in. Deftones, The Libertines, Manic Street Preachers, Mogwai, My Bloody Valentine, Nine Inch Nails, Placebo, The Psychedelic Furs oraz The Notwist. 25. edycję festiwalu mają też upamiętnić występy Death Cab For Cutie, Frightened Rabbit, The Twilight Sad oraz Suzanne Vega.

W wywiadzie dla BBC 6 Music Robert Smith wyjaśnia, że długa nieobecność w mediach to konsekwencja oczekiwania na inspirację do napisania nowych nagrań.

- Kiedy nie masz o czym mówić w kontekście czegoś co przygotowujesz dla fanów, nie ma sensu marnować czasu na wywiady i tworzenie atmosfery, że coś tam podobno nagrywamy - wyjaśnia w rozmowie z Mattem Everittem.

- W ciągu ostatnich 6 miesięcy przesłuchałem tony nagrań, kwalifikując wykonawców do Meltdown i stwierdzam, że jest sporo rzeczy, które na nowo skłaniają do pracy w studiu nad nowymi utworami.

- Kilka demo mam już przygotowanych. Jedne są lepsze, inne gorsze jak to zwykle bywa, ale czuję, że nagrywanie sprawia mi ogromną radość, a to zwykle sprzyja tworzeniu bardziej wartościowych rzeczy - mówi założyciel The Cure.

Robert Smith zdradził, że jedynym wykonawcą, który nie przyjął zaproszenia na Meltdown są mocno eksploatowani w tym roku w trasie The Rolling Stones. On sam wystąpi na finał festiwalu, prezentując przede wszystkim nagrania z repertuaru The Cure, choć nie zdradza jeszcze kto razem z nim pojawi się na scenie.

The Cure chcą zagrać więcej koncertów w 2019 mają też w planach jakieś szczególne upamiętnienie swojej emblematycznej płyty ‘Disintegration’ wydanej w 1989 roku.

Występ na Glastonbury jeszcze pod znakiem zapytania - jest tak wiele festiwali i miejsc dla nas do zagrania, że Glasto nie jest priorytetem - mówi Robert Smith - tym bardziej, że byli tam headlinerem już trzy razy.

Z potwierdzonych występów jest koncert The Cure 7 lipca w londyńskim Hyde Parku dla upamiętnienia 40-lecia wydania pierwszego singla „Killing An Arab”. Razem z The Cure wystąpią także m.in. Interpol, Goldfrapp, Editors, Ride czy Slowdive.

Nie mam wątpliwości, że 40-lecie działalności zechcą pokazać przypominając najważniejsze rzeczy z ich dorobku, jak chociażby „Boys Don't Cry” (1979), „Close to Me” (1985), „In Between Days” (1985), „Lovesong” (1989), czy „Pictures of You” (1989).

Kiedy nowa płyta The Cure? Najważniejsze dla nas pytanie wciąż bez odpowiedzi.

Robert Smith [Fot. Carlos Varela/flickr.com]
Robert Smith [Fot. Carlos Varela/flickr.com]
2018-04-13, 20:08

Paul Simon wyrusza w pożegnalną trasę koncertową

Paul Simon - You Can Call Me Al (Groove Armada Dub Redemption Remix) (Audio)
Paul Simon [Fot. Louise Palanker/flickr.com]Płyta Paula Simona "Graceland" doczeka się bardzo interesującego opracowania przez najmożniejszych świata beatu elektronicznego takich jak Paul Oakenfold, Groove Armada oraz Thievery Corporation.

Premiera płyty latem, w szczycie sezonu klubowego, co oznacza, że przygotowująca to agencja wydawnicza chce przypomnieć materiał z 1986 roku młodszemu pokoleniu w formie, która może "zaskoczyć".

Do napisania siódmej w dyskografii płyty zainspirowała amerykańskiego muzyka wizyta w Johannesburgu. Paul Simon udał się do Afryki Południowej, by odkrywać nowe style muzyczne, które miały poszerzyć jego repertuar, ale po wydaniu krążka został poddany krytyce z powodu rzekomego zwalczania kulturowego bojkotu RPA.

Wszelkie intencje, by krytykować apartheid, stanowiły rolę drugorzędną – głównym celem było stworzenie albumu, który wykorzystywałby unikalne tradycje muzyczne Afryki Południowej.

Nagrodzona Grammy i sprzedana w kilkunastomilionowym nakładzie płyta stała się symbolem walki z podziałami ze względu na kolor skóry oraz udowodniła, jak niesamowicie inspirujące może być korzystanie z dorobku kulturowego Afryki.

W warstwie muzycznej Graceland jest niemniej ciekawym materiałem, czego dowodzi zainteresowanie tak uznanych innowatorów brzmienia jak Paul Oakenfold, Groove Armada czy Thievery Corporation. Pięć nagrań z tego krążka w takich nowych zaskakujących opracowaniach jest już dostępnych w różnych formach streammingu.

Paul Simon ogłosił tymczasem ostatnio, że wycofuje się w regularnych koncertów.

- Zawsze zastanawiałem się co czujesz w takim momencie, kiedy po wielu latach wychodzisz z obiegu, kończysz jeden z najważniejszych aspektów swojego życia, teraz wiem, to trochę dla mnie niekomfortowe, ale z drugiej strony czuję pewną ulgę.

- Z technicznego punktu widzenia można to dalej ciągnąć. Uwielbiam tworzyć, głos jeszcze dość mocny, w moim zespole znakomici techniczne muzycy, o muzyce myślę nieustannie i jestem wdzięczny za to, że tak mogę się realizować. Dziękuję też odbiorcom moich nagrań na całym świecie, mam nadzieję, że dzięki moim utworom wasz świat stał się trochę lepszy...

W tym roku Paul Simon wyrusza w ostatnią europejską trasę "Homeward Bound", w trakcie której od maja do lipca 2018 roku odwiedzi Amerykę Północną i Europę. Zagra m.in. w Chicago, Toronto, Amsterdamie i Dublinie.

Ostatni koncert artysty odbędzie się 15 lipca 2018 roku w Londynie w ramach festiwalu British Summer Time, a blisko nas będzie go można zobaczyć 30.06 w Sztokholmie, 01.07 w Oslo, 3.07 w Kopenhadze, 10.07 w Manchesterze.

1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »