Radio Opole » W cztery oczy / Poglądy i osądy » Nasze rozmowy

Nasze rozmowy

2019-09-20, 09:46

Rozmowa z Iwoną Zyman i ks. dr. Arnoldem Drechslerem o wynikach kontroli nad opieką paliatywną i hospicyjną w regionie

Iwona Zyman o tym, że nie wszyscy potrzebujący mają w kraju dostęp do opieki paliatywnej i hospicyjnej
Iwona Zyman, dyrektor opolskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli
- Nasza kontrola wykazała, że nie wszyscy potrzebujący mają w kraju dostęp do opieki paliatywnej i hospicyjnej. Z ludzkiego punktu widzenia była to ciężka kontrola, bardzo emocjonalna. Sami kontrolerzy mówili, że oglądanie dokumentacji osób, które nie żyją albo są w fazie terminalnej, to bardzo ciężkie doświadczenie. To nie była dla nas standardowa kontrola. A jakie wyniki? Dobrze, że państwo zaczęło finansować tego typu świadczenia, choć dopiero od 2009 roku. Myśleliśmy, że ministerstwo nie ma strategii opieki nad osobami nieuleczalnie chorymi i nie wypracowało standardów - mówiła w rozmowie "W cztery oczy" Iwona Zyman, dyrektor opolskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli.

Nasza delegatura brała udział w kontroli i ustaliła, że sytuacja na Opolszczyźnie jest lepsza niż w innych rejonach kraju (z opieki tego rodzaju korzysta u nas 28 osób na 10 tysięcy mieszkańców), głównie za sprawą rozbudowanej sieci placówek Caritas diecezji opolskiej. - Tu w grę wchodzi nie tylko wysoka jakość opieki, ale także troska o swego rodzaju pracę formacyjną z personelem - mówił nasz gość. - Ważne jest też to, że pojawia się coraz więcej wolontariuszy, którzy chcą pomagać ludziom nieuleczalnie chorym. Bo w tej opiece paliatywnej i hospicyjnej liczy się przede wszystkim godność i szacunek.

NIK ustalił także, że aż 90 procent pacjentów, którzy trafiają do hospicjów, to pacjenci onkologiczni. - I to należałoby zmienić, dopisując także inne choroby do listy tych schorzeń, które można na koszt NFZ objąć taką opieką. Ta lista jest zbyt wąska - mówi Zyman. - Członek naszej rodziny umiera, idziemy do hospicjum i tam słyszymy, że to nie ta choroba. A to jest po prostu niesprawiedliwe i okrutne. Wielu ludzi umiera na niewydolność serca, to 43 mln rocznie w skali całego świata. Podobnie jest z przewlekłą niewydolnością nerek.więcej »
2019-09-19, 09:44

Rozmowy z Przemysławem Dacą o walce z suszą i nowelizacji prawa wodnego oraz Aleksandrą Czerkawską o Jesiennej Konferencji Rybackiej w Niemodlinie

Przemysław Daca o walce z suszą i nowelizacji prawa wodnego
Przemysław Daca, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie
- Mam tę przyjemność, że mogę Państwu zakomunikować, że mamy proces negocjacji za sobą, byłem w tej sprawie w Opolu cztery razy, rozmawiałem z marszałkiem i prezydentem, to jedna z tych inwestycji, które miałem pod specjalnym nadzorem. Udało się podpisać porozumienie, w październiku ogłaszamy przetarg a w drugiej połowie 2023 macie w Opolu polder kolejny polder i jesteście znacznie bezpieczniejsi od powodzi - mówił w rozmowie "W cztery oczy" Przemysław Daca, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Nasz gość mówił także o zbiorniku Racibórz.

- To największa inwestycja prowadzona przez Wody Polskie, warta około 2 miliardów złotych. To nasz wyrzut sumienia, bo Państwie wiecie, jakie były problemy z tą inwestycją. Tam trwa intensywna praca, na początku przyszłego roku zbiornik będzie gotowy i będzie skutecznie chronił dwa miliony mieszkańców a w maju przyszłego roku zakończymy zadanie. Choć nie do końca, bo chcemy go docelowo uczynić zbiornikiem mokrym, by pełnił nie tylko rolę przeciwpowodziową - dodał Daca.

Z naszym gościem rozmawialiśmy także o problemach braku wody.

- Zostaliśmy zobowiązani do przygotowania programu przeciwdziałania problemowi suszy. Program "Stop suszy" to nie tylko działania inwestycyjne, ale także edukacyjne, które mają przekonać ludzi do tak zwanej małej retencji - mówił Daca. - Susza jest naturalnym zjawiskiem, ale możemy jej przeciwdziałać. Mamy rok na konsultacje programu z obywatelami. Mamy mało wody, w Europie jesteśmy na przedostatnim miejscu,więcej »
2019-09-18, 10:19

Dr Bogdan Tomaszek i wiceminister Marcin Ociepa o Odrze

Bogdan Tomaszek w porannej rozmowie "W cztery oczy" o Odrze
Dr Bogdan Tomaszek, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Azoty ZAK S.A.
– Odra jest dla nas bardzo ważna, nasze dwa zakłady – w Kędzierzynie-Koźlu i Policach – leżą nad rzeką i mogłyby wykorzystać rzekę jako kanał transportowy. W tej chwili korzystamy z wody do celów produkcyjnych, wydając zresztą miliony na jej doczyszczenie, ale praktycznie nie korzystamy z Odry do celów transportowych. Przed naszą rozmową sprawdziłem wskazania wodowskazów: 50, 60 i 90 cm, a potrzeba co najmniej 110 cm. Konieczne jest tu zbudowanie stopni wodnych w Lubiążu i Ścinawie. No i musimy poczekać aż zbiornik w Raciborzu zostanie zbiornikiem mokrym a nie suchym polderem – mówił w rozmowie "W cztery oczy" dr Bogdan Tomaszek, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Azoty ZAK S.A.więcej »
2019-09-17, 09:59

Adrian Czubak i Ryszard Galla o Drugim Kongresie Żeglugi Śródlądowej

Adrian Czubak o Kongresie Żeglugi Śródlądowej i rewitalizacji Odry

Adrian Czubak, wojewoda Opolski
- Drugi Kongres Żeglugi Śródlądowej to swego rodzaju podsumowanie nie tylko roku, który minął od pierwszego kongresu, ale także czterech lat pracy Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Hasło przewodnie kongresu "W stronę korzyści" pokazuje, w jakim kierunku zmierzamy: Odra musi być postrzegana nie tylko jako powodziowe zagrożenie, ale także jako gospodarcza szansa. Widzimy, jak w ostatnich latach rozwijają się porty morskie, jak wzrasta tonaż towarów, które do nich trafią. A nie ma znaczącego portu morskiego, który by nie był połączony z jakąś rzeką - mówił w rozmowie "W cztery oczy" wojewoda opolski Adrian Czubak, dodając, że w szybkim tempie kończone są inwestycje kluczowe dla poprawy żeglowności Odry. Jak mówi nasz gość, zainteresowanie kongresem jest znacznie większe niż przed rokiem, co znaczy, że rośnie ilość podmiotów przekonanych, że nowa polityka odrzańska zaczyna przynosić efekty.

- Będziemy także rozmawiali o retencji, bo wszyscy wiemy, że mamy ostatnio w Polsce coraz większe problemy z brakiem wody - stwierdził Czubak. - Dążymy do uzyskania czwartej klasy żeglowności. To od początku był jednym z głównych celów rządu Prawa i Sprawiedliwości - dodał.

Jak mówi nasz gość, kongres to nie tylko okazja do spotkania kilkuset osób reprezentujących różne środowiska, ale także szereg zamkniętych roboczych spotkań, na których omawiane będą konkretne projekty związane z rewitalizacją Odry.więcej »
2019-09-16, 10:23

Rozmowy z Patrykiem Jakim i Stanisławem Rakoczym

Patryk Jaki o tym, że lojalnie wspiera całą Zjednoczoną Prawicę
Patryk Jaki, europoseł PiS
– Przyjechałem wspierać całą listę Prawa i Sprawiedliwości. Mam głębokie przekonanie, że rządy Zjednoczonej Prawicy są dla Opolszczyzny bardzo dobre, takiego wysypu inwestycji i środków rządowych nigdy dotąd Opolszczyzna nie miała. Szczególnie warto to porównać z okresem rządów Platformy Obywatelskiej, kiedy to nawet dziennikarze życzliwi tamtej stronie wspominali o tym, że nawet oczywistych projektów infrastrukturalnych nie dało się wtedy zrobić. Mogę tu podać przykład obwodnicy Niemodlina, Kędzierzyna, Olesna, części obwodnicy Opola. Dopiero jak zostałem posłem, udało się te inwestycje przepchnąć i jestem z nich dumny. Osobiście pilotowałem 20 projektów, w tym największy, czyli powiększenie Opola, dzięki któremu miasto ma miliardowy budżet – mówił w rozmowie „W cztery oczy” europoseł PiS Patryk Jaki, dodając, że choć zmiana granic Opola budziła kontrowersje, to dziś ta decyzja jest raczej powszechnie akceptowana, co pokazuje choćby poparcie dla prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego na terenach przyłączonych do Opola.

Jaki mówi też, że martwią go publikacje w poważnych periodykach, które stawiają pytanie o sens istnienia samodzielnej Opolszczyzny. – To mnie martwi. Tylko charyzmatyczni politycy będą w stanie walczyć o zachowanie regionu. Bo pamiętajmy, że jako mały region mamy mało polityków. Wybierajmy tych, którzy pokazali, jak Janusz Kowalski, że są skuteczni – stwierdził Jaki. – Ja zawsze będę Opolszczyzny bronił.

Naszego gościa zapytaliśmy o tak zwanych „jakistów”, czyli kandydatów mocno i osobiście wspieranych przez niego, co niektórych komentatorów skłoniło do ukucia tezy, że Jaki chce stworzyć ekipę, która będzie czwartą siłą w kraju. Odpowiedział stanowczo, że nie ma takich planów i lojalnie wspiera Zjednoczoną Prawicę.więcej »
2019-09-15, 08:30

Agnieszka Kamińska o projekcie „Zaczytane Opolskie”

Agnieszka Kamińska o akcji "Zaczytane Opolskie"
Agnieszka Kamińska, dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu
Wystartowała trzecia edycja projektu „Zaczytane Opolskie”, której celem jest promowanie czytelnictwa. Statystyki pokazują, że tylko 15% mieszkańców województwa czyta książki. – Ta skala się utrzymuje, podobnie jak wskaźnik ogólnopolski, bo przypomnę, że jest to 37% które czyta jedną książkę w roku. Z samych statystyk widać, że jesteśmy bardzo obrazkowym społeczeństwem – mówiła Agnieszka Kamińska.więcej »
2019-09-14, 08:35

Izabela Żbikowska o wydarzeniu Global Studies& Festiwal Human DOC

Izabela Żbikowska o wydarzeniu Global Studies& Festiwal Human DOC
Izabela Żbikowska z fundacji HumanDOC
- Nie wskazywałabym żadnej kategorii wiekowej, ale raczej chodzi o nasz sposób postrzegania świata. Nasz festiwal jest dla osób, które są ciekawe świata, które chcą dowiedzieć się czegoś więcej, poszerzyć horyzonty i skonfrontować własne wyobrażenia o świecie z tym, co przedstawiają twórcy filmów dokumentalnych – mówiła w porannej rozmowie "W cztery oczy" Izabela Żbikowska, pytana o to dla kogo jest festiwal Human Doc, który po raz pierwszy odbędzie się w Opolu i potrwa przez dwa dni.

Izabela Żbikowska wskazała, że wydarzenie nazywa się Global Studies& Festiwal Human DOC, a to oznacza, że jest zaproszeniem do dyskusji i stawiania globalnych pytań.więcej »
2019-09-13, 10:20

Roland Wrzeciono i Zbigniew Kubalańca o gospodarczych kontaktach naszego regionu z Chinami

Roland Wrzeciono o zaplanowanym na dziś spotkaniu opolskich przedsiębiorców z przedstawicielami chińskiej prowincji Fujian
Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki
- W ostatnim czasie Chińczycy ograniczają inwestycje zagraniczne, mniej więcej od 2016 roku. Opolszczyzna jest tym szczególnym regionem, który ma z Chinami bardzo dobre relacje. Dziś opolscy przedsiębiorcy spotkają się z przedstawicielami prowincji Fujian, naszego regionu partnerskiego. Będą to urzędnicy z departamentu handlu zagranicznego, ale także siedmiu przedsiębiorców. W Chinach bardzo dużą wagę przywiązuje się do tego, żeby władze regionu wspierały plany inwestycyjne, bo tam biznes jest ściśle połączony z polityczną opieką - mówił w rozmowie "W cztery oczy" Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, komentując dzisiejszą wizytę w Opolu chińskiej delegacji z prowincji Fujian, partnerskiego regionu Opolszczyzny.

Jak mówi nasz gość, od 2016 roku w Chinach zmienił się system inwestowania, zostały wprowadzone dodatkowe mechanizmy kontroli. - W tym roku porozumień o zagranicznej współpracy podpisano 192 i jedyne porozumienie z Polską podpisano z naszą Opolszczyzną - mówił Wrzeciono. - Firmy chińskie mają pewnych administracyjnych opiekunów.

O znaczeniu Opolszczyzny świadczy inwestycja firmy Hongbo, tak zwana inwestycja greenfield, czyli stworzona od podstaw, co jest nietypowe dla Chińczyków, którzy wolą kupować istniejące już firmy.więcej »
2019-09-12, 10:23

Sławomir Kłosowski i prof. Krystian Heffner o podciągnięciu do Opola ciepła z Elektrowni Opole

Sławomir Kłosowski o podciągnięciu do Opola ciepła z Elektrowni Opole
Sławomir Kłosowski, były poseł, minister i europoseł, który w kampanii wyborczej startuje z listy PiS do Sejmu
- Opolanie dosłownie śpią na cieple i nic z tego nie mają. W odległości 10 km od siebie hajcują się dwa ogniska i nie jest to mądre rozwiązanie. Po zakończeniu rozbudowy Elektrownia Opole będzie produkowała 600 megawatów energii cieplnej. A wykorzystuje do ogrzewania małego osiedla koło elektrowni raptem 12 megawatów. Tymczasem do ogrzania całego Opola potrzeba około 280 megawatów, czyli wystarczyłoby jeszcze ciepła do ogrzania okolicznych gmin. Trzeba tylko zbudować ciepłociąg, który doprowadzi ciepło z Elektrowni Opola do miejskiej sieci - mówił w rozmowie "W cztery oczy" Sławomir Kłosowski, były poseł, były wiceminister edukacji i były europoseł, który kandyduje do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Dyskusja o takim rozwiązaniu trwa z przerwami od lat 70-tych, kiedy to EO zaczęła pracę. Wszystkie te pomysły były jednak konsekwentnie zwalczane przez Energetykę Cieplną Opolszczyzny. - Chciałbym uspokoić obawy ECO, bo jestem przekonany, że zakład odnajdzie się w roli zarządcy sieci, będzie ją rozbudowywał i nią administrował. Uważam, że nikt pracy by nie stracił - przekonywał Kłosowski. Nasz gość zwraca także uwagę na nowe rozwiązania. Rząd zdecydował się na utworzenie funduszu na rzecz kogeneracji - do wzięcia jest około 5 mld zł. - Z kolei Parlament Europejski przyjął rozwiązanie, które mówi, że zakłady, które nie będą produkowały energii scalonej, po roku 2030 zostaną obciążone karami, bo to jest działanie nieekologiczne. A to może zagrozić Elektrowni Opole - dodał nasz gość.
więcej »
2019-09-11, 10:01

Marcelina Zawisza i Janusz Kowalski o programie wyborczym Lewicy Razem

Marcelina Zawisza o programie wyborczym Lewicy Razem
Marcelina Zawisza z Lewicy Razem
- Nie przyjechałam namawiać kobiety do aborcji. Przyjechałam, by mówić o tym, jak rozwiązać problem brakujących porodówek, zamykanych i zawieszanych porodówek, jak również rozwiązać problem brakujących lekarzy i lekarek. Przyjechałam także, by zajmować się transportem publicznym, który na Opolszczyźnie działa bardzo źle oraz problemem młodych ludzi wyjeżdżających za granicę z różnych przyczyn, bo uważam, że jak już mamy gdzieś wyjeżdżać, to na wakacje a nie pod przymusem ekonomicznym - mówiła w rozmowie "W cztery oczy" Marcelina Zawisza z Lewicy Razem, startująca z pierwszego miejsca listy SLD do Sejmu w okręgu opolskim.

Nasz gość dodał jednak, że jeśli chodzi o aborcję, to - zdaniem lewicy - Polski powinny mieć prawo korzystać z unijnych standardów dotyczących aborcji, które pozwalają na jej dokonanie na wniosek kobiety do 12 tygodnia ciąży.

- Polki wyjeżdżają w tym celu za granicę albo korzystają z podziemia aborcyjnego - mówiła Zawisza. - W tej chwili jest tak, że nawet jeśli są wskazanie do aborcji, to jej się nie dokonuje, tylko odsyła od lekarza do lekarza a potem każe rodzić dziecko z bezmózgowiem. Trzeba skończyć z tym torturowaniem kobiet.

W jej ocenie, nie ma znaczenia fakt, że znaczna część społeczeństwa jest konserwatywna i przeciwna zarówno aborcji, jak i postulatom środowiska LGBT. - Uważam, że w polityce nie należy się kierować sondażami, ale wyznawanymi wartościami. I to robię i staram się do tych racji przekonać wyborców - tłumaczyła. - Jeśli ktoś wyznaje inne wartości, może głosować na PiS.więcej »
1234567
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »