Radio Opole » Muzyka » Felietony muzyczne » Podsumowanie roku: Maria Ołdak i Tomasz Pokrzywi ...
2017-12-20, 12:26 Autor: Małgorzata Ślusarczyk

Podsumowanie roku: Maria Ołdak i Tomasz Pokrzywiński w "(Nie)zapomnianych melodiach". Dźwięki przeszłości, które dostały nowe życie

Okładka płyty "(nie)zapomniana melodia" [fot. materiały Towarzystwa Muzycznego w Opolu]
Okładka płyty "(nie)zapomniana melodia" [fot. materiały Towarzystwa Muzycznego w Opolu]
Piosenki koncentrujące się wokół niełatwego czasu lat 30. i 40. ubiegłego wieku, przez dwoje muzyków "bezczelnie pozbawione tekstu i własnoręcznie zaaranżowane na skrzypce i wiolonczelę" - jak sami twierdzą - to materiał, który ukazał się jesienią tego roku nakładem Towarzystwa Muzycznego w Opolu. Płyta jest efektem muzycznej przyjaźni Marii Ołdak (skrzypce) i Tomasza Pokrzywińskiego (wiolonczela).

- Jako dwie muzyczne i od lat bardzo przyjaźniące się dusze robimy, co możemy, żeby w życiach naszych i naszego otoczenia nie zabrakło dźwięków i inspiracji - piszą o swojej działalności artyści. - A to coś zagramy, a to coś zaaranżujemy, a to coś zorganizujemy, napiszemy, o czymś muzycznym opowiemy. Najchętniej zaś dłubiemy w przeszłości – w melodiach, których siła i piękno dostarczały wzruszeń i dodawały sił wielu pokoleniom, patrzącym na ten świat na długo przed naszą na tej planecie obecnością.

W nagraniu biorą udział nie tylko wspomniani muzycy. Zgodnie z opisem z płyty "w pozostałych rolach" występują m.in. Azor, Fafik i Burek - czyli 3 psy, których odgłosy zakłócały nagranie. Jak przyznaje Maria Ołdak, udział niektórych dźwięków, jak przejeżdżający pociąg czy szczekanie psów, nie był specjalnie planowany. Kiedy jednak dźwięki te mimowolnie towarzyszyły w trakcie sesji nagraniowej, przyszła do głowy myśl, że w warunkach powstańczych koncerty i nagrania wcale nie odbywały się w sterylnych akustycznie warunkach. Takie efekty w istocie nadają płycie autentyczności i dźwiękowej namiastki minionych czasów. Wrażenia potęgują także wplecione w nagrania autentyczne nagrania odgłosów wojny i inne dźwiękowe efekty, których nie warto zdradzać przedwcześnie.

Jak twierdzą muzycy, ich marzeniem było "przekazanie trwałej muzycznej pamiątki nie tylko żyjącym wciąż powstańcom i wszystkim tym, którym serca biją szybciej na dźwięk melodii z dawnych lat, ale i duszom, które do tej pory z melodiami okołowojennymi zetknąć się nie miały okazji". Z tego marzenia zrodziła się "(Nie)zapomniana melodia" – płyta zawierająca 14 piosenek, budujących historię. Zaczyna się bowiem pogodnie. Stopniowo emocje narastają, by w połowie płyty nastąpił punkt kulminacyjny, w którym jest najwięcej wojennej zawieruchy. Im bliżej finału - tym więcej spokoju, jakby powracała nadzieja. Zresztą płytę zamyka aranżacja piosenki "Już nie zapomnisz mnie". A więc (nie)zapomnienie.

Dodatkową ciekawostką jest graficzne opracowanie płyty. Tło stanowi skan starych kartek z bloku rysunkowego Marii - kartek, po których widać upływ czasu. Widać też skany autentycznych ogłoszeń sprzed 1945 roku. Niektóre tytuły nawiązują do innych projektów Towarzystwa Muzycznego (w tym Muzycyny, realizowanej wspólnie z Januszem Stasiakiem). Na każdym kroku można odkryć jakieś ukryte tropy, przemycone znaki. Na okładce umieszczone zostało zdjęcie Kawiarni "U aktorek" (udostępnione przez Muzeum Powstania Warszawskiego), która przed wojną tętniła życiem artystycznym, a w trakcie powstania została zniszczona. W środku możemy odnaleźć natomiast skan ogłoszenia o otwarciu tego obiektu. To jeden z wielu przykładów przeplatania się historii, na którą wpływały działania wojenne. Historii pełnej życia, choć zawieszonej gdzieś w czasoprzestrzeni.

"(Nie)zapomniana melodia" nie jest typową płytą z piosenkami czasów okołowojennych. To raczej dźwiękowa pocztówka, łącząca historię i coś nieuchwytnego z teraźniejszością i światem bardziej namacalnym. Biorąc pod uwagę przeplatanie się oryginalnych aranżacji z dźwiękowymi "duchami przeszłości", można by się pokusić nawet o określenie tej produkcji spektaklem dźwiękowym. Tym bardziej, że prócz skrzypiec, wiolonczeli i efektów dźwiękowych, występują także: mandolina, dzwonki, gwizdek i głos. W niektórych utworach jawi się się nam wręcz kawiarniany klimat, a z gwaru wyłania się rozmowa. Tak przynajmniej się wydaje. Nie są to jednak przypadkowe rozmowy, lecz niebanalne teksty. Pojawiają się tu fragmenty historii Andrzeja Panufnika i Witolda Lutosławskiego - kompozytorów, którzy koncertowali w duecie fortepianowym i którym udało się uniknąć wywózki na Pawiak. Jest też wątek z biografii Eugenii Umińskiej (wybitnej skrzypaczki i pedagoga), która organizowała tajne koncerty w czasie Powstania Warszawskiego. Zresztą nazwiska tych osób pojawiają się także w mozaice gazetowych wycinków, skrytych na opakowaniu, tuż pod płytą.

Spytacie jak określić gatunkowo tę płytę? Jest to klasyka i muzyka autentyczna. Nie pasuje jednak do kategorii "poważna", a co najwyżej zadumana. To unikatowe wydawnictwo, obok którego nie da się przejść obojętnie i które z każdym kolejnym odsłuchaniem, przynosi nowe, zaskakujące odkrycia i doznania dźwiękowe. Na swój sposób to lekcja historii zamknięta między nutami, choć tak naprawdę to zbiór nut, które otwierają album nieznanych zakamarków historii i wyobraźni.

Zobacz także

2017-09-18, godz. 13:01 Legendy polskiego rocka zagrają na urodzinach Radia Opole Kiedy planowaliśmy skład koncertu rocznicowego Radia Opole, chcieliśmy podarować naszym słuchaczom nie tylko zestaw kilkunastu utworów po prostu odegranych na ... » więcej 2017-08-16, godz. 15:12 Przebojowa "Duma" Andrzeja Nowaka i Złych Psów już we wrześniu na winylu! „Duma” Andrzeja Nowaka i Złych Psów to album doskonale znany słuchaczom Radia Opole. Chociaż płyta trafiła do oficjalnej sprzedaży 9 czerwca, mieliśmy przyjem ... » więcej 2017-08-08, godz. 11:47 Klasyczne rozterki Jak mówić o muzyce, jak ją nazywać i określać? To rozterki, które pojawiają się, gdy trochę mocniej wchodzi się w muzyczny świat. Słabość do muzyki "Bacha, Be ... » więcej 2017-07-24, godz. 23:50 Muzyka zawsze jest rozrywką. O zaskakujących obliczach wiolonczeli Nie tak dawno przeżyliśmy jeden z koncertów urodzinowych zorganizowany pod budynkiem Radia Opole. Co wspólnego może mieć to wydarzenie z zakończoną właśnie IV ... » więcej 2017-07-11, godz. 11:54 Mozart: do kotleta czy na półce z rockiem? Podczas niedzielnego (09.07) koncertu promenadowego, w którym dominowała muzyka Mozarta, trudno było oprzeć się wrażeniu, że na chwilę wróciliśmy do czasów ws ... » więcej 2017-06-21, godz. 18:07 Echo w Pokoju W jednej ze scen "Pana Tadeusza": "(...) wszystkim się zdawało, że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało". W niewielkiej miejscowości o wdzięcznej nazwie ... » więcej 2017-06-14, godz. 14:47 Nowa płyta zespołu HORYZONT to konsekwentna kontynuacja debiutu Pochodzący z Nysy zespół, jest jednym z najbardziej wyrazistych w naszym regionie. Muzycy mają masę pomysłów i determinacji, czego dowodem jest drugi już albu ... » więcej 2017-06-04, godz. 21:58 Czy godzi się... poprawiać mistrza? Ile razy można poprawiać mistrza? Takie pytanie można sobie zadać, kiedy natrafia się na coraz to nowsze wersje tego samego utworu. Kto ma odwagę by jakkolwie ... » więcej 2017-05-29, godz. 14:09 Gitarowe brzmienie i dobre melodie. Pop-rockowy Sen promuje debiutancki album Opolsko-wrocławski zespół Sen pokazuje, jak szybko polscy muzycy potrafią się uczyć na światowych wzorcach. Nie jest to jednak naśladownictwo, ale próba połąc ... » więcej 2017-05-11, godz. 12:13 Współpraca Radia Opole i szkoły muzycznej przyniosła niezwykły album. Zapis koncertu jubileuszowego z okazji 70-lecia ... » więcej
7891011
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »