Radio Opole » Czarne jest czarne » Felietony » Dziś historia pewnego słoneczka
2016-02-26, 12:34 Autor: Maciej Stępień (oprac. Wanda Kownacka)

Dziś historia pewnego słoneczka

Roy Ayers, Ubiquity, "Everybody Loves The Sunshine"
Jest rok 1976, wytwórnia Polydor Records wydaje album jednego z moich ulubionych instrumentalistów. Roy Ayers wraz ze swoim zespołem daje słuchaczom krążek „Everybody Loves The Sunshine”. Tytułowy numer to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych singli Ayersa, obok „We Live In Brooklyn Baby, czy „Running Away”.
Czarne jest czarne z 25.02.2016 r.
„Everybody Loves The Sunshine” to rewelacyjna mieszanka soulu, jazzu i funku. To także rewelacyjny, moim zdaniem, popis Chicas, wokalistki, która w latach 70. współpracowała z Ayersem. Jej partie głosowe można usłyszeć w co najmniej kilku projektach.

Ale wracając do samego utworu – zbyt dużo tekstu tutaj nie mamy, ale przekaz jest, jak najbardziej słyszalny. Spokojny vibe i groove spod ręki czarnoskórego wibrafonisty i powtarzający się wokalny motyw – „Everybody Loves The Sunshine, Folks Get Brown in The Sunshine”.

Miałem bodajże kilkanaście lat, kiedy po raz pierwszy usłyszałem ten numer. Pamiętam, że stałem, jak wryty.
Utwór doczekał się wielu przeróbek, remixów, reworków i nowych aranżacji. W zasadzie tylko jedna wersja sprawiła, że nie byłem w stanie nic z siebie wydusić po jej wysłuchaniu.

38 lat po wydaniu „Everybody Loves The Sunshine” Takuya Kuroda z Jose Jamesem i samym Royem Ayersem nagrali ten numer ponownie. Ale zagrali tak, że głowa odpada – cytując Milesa Davisa. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że singiel promuje legendarny jazzowy label Blue Note. Aranżacja muzyków trwa ponad 9 minut. Uwierzcie mi: jest czego słuchać.

Zobacz także

2016-03-24, godz. 19:40 Arrested Development grają jak za starych, dobrych czasów Tak jest, wrócili cali i zdrowi. Żadna inna grupa nie jest w stanie wprawić mnie w dobry nastrój w zaledwie kilka sekund. Arrested Development wracają po… » więcej 2016-03-17, godz. 21:00 Andreson Paak – moje tegoroczne odkrycie Naprawdę rzadko zdarza się, że w dobie wszechobecnego plastiku, nowych brzmień i wszędobylskich synthów pojawia się artysta, który powoduje u mnie ciarki… » więcej 2016-03-03, godz. 21:10 "Życie po śmierci". Album, obok którego nie można przejść obojętnie. 26 lutego premierę miał kolejny krążek Adama Ostrowskiego, znanego bardziej jako O.S.T.R. „Życie po śmierci” to prawdziwa opowieść o tym, jak wyglądał… » więcej 2016-02-22, godz. 15:11 Renesans płyty winylowej - jak z tym zjawiskiem jest naprawdę? Grzebiąc w internecie, natrafiłem na kilka ciekawych tekstów dotyczących renesansu płyty winylowej. Bo rzeczywiście, z takim zjawiskiem mamy do czynienia… » więcej 2016-02-11, godz. 21:49 O liderze legendarnej supergrupy Earth Wind And Fire Dziś miałem przygotować dla Was kolejny winylowy felieton, ale obok jednego tematu i wydarzenia nie mogłem przejść obojętnie. Tydzień temu napłynęły… » więcej 2016-02-11, godz. 22:07 O.S.T.R. zachwyca nowym singlem i teledyskiem W poniedziałek (08.02) ogólnopolską premierę będzie miał nowy numer Adama Ostrowskiego, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci krajowej sceny hiph… » więcej 2016-01-29, godz. 14:28 O rapperze, piosenkarzu i producencie Illa J Tym razem o jednym z moich ulubionych artystów ostatnich lat – Illa J, brat znanego na całym świecie hiphopowego producenta Jamesa Yancey’a, (J Dilla)… » więcej 2016-01-20, godz. 12:42 „No more parties in LA” Co powstanie, gdy w jednym studiu pozostawimy Kendricka Lamara i Kanye Westa? » więcej 2016-01-13, godz. 14:51 Jest winyl, jest biznes Kilka dni temu, słuchając w domu płyty Pseudo Intelectuals, wysunąłem taką tezę: jest winyl, jest biznes. » więcej
1234
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »
***