Radio Opole » O Radiu » 60 lat Radia Opole

60 lat Radia Opole

2012-11-24, 23:09

60 lat minęło - jubileusz Radia Opole. Galeria zdjęć

[fot. Mariusz Jarzombek]
[fot. Mariusz Jarzombek]
- To była zdecydowanie dobra sześćdziesiątka, życzymy sobie i wam kolejnej – mówili w sobotni wieczór goście uroczystej gali z okazji 60-lecia Radia Opole. Przyjaciele, słuchacze, pracownicy i wszyscy, którzy przez 6 dekad współpracowali z naszą rozgłośnią świętowali w Teatrze im. Jana Kochanowskiego. Zasłużonym przyjaciołom radia i pracownikom wręczono odznaczenia.


Przy okazji jubileuszu nasza rozgłośnia po raz pierwszy przyznała honorowe tytuły Przyjaciół Radia Opole. Otrzymali je Jan Dworak, szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, prof. Stanisław S. Nicieja, rektor Uniwersytetu Opolskiego oraz Krystian Kobyłka, dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Opolu.

Podczas gali wręczono też Krzyże Zasługi. Złoty Krzyż Zasługi za działalność na rzecz potrzebujących pomocy i wsparcia oraz popularyzowanie kultury dostała Halina Nabrdalik. Elżbieta Trylnik i Barbara Tyslik otrzymały Srebrny Krzyż Zasługi za działalność na rzecz społeczności lokalnej oraz za zasługi w działalności na rzecz rozowju i popularyzowania kultury. Brązowy Krzyż Zasługi dostał Jan Karol Minkner za działalność na rzecz potrzebujących pomocy i wsparcia oraz popularyzowanie kultury.

Pracownikom Radia Opole wręczono odznaki Zasłużonych dla Województwa Opolskiego. Otrzymali je: Dorota Kłonowska, Donat Przybylski i Sławomir Krzewiński.

Mariusz Jarzombek (oprac. MLS/WK)

O PRZYJACIOŁACH RADIA OPOLE

Mak ekranu, szum fal radia
Kto nastroi odbiorniki
By publicznych mediów magia
Nie wpadała wprost we wnyki
Tych co mają je za łup
Tych co teatr, kino, sztukę
Kładą wciąż u reklam stóp
I w ramówkach tworzą lukę
Zamykają Gombrowicza
Znika Mendellson i Bach
Klną wierszami Różewicza
Likwidacji szerząc strach
W krajobrazie tym ponurym
Bierzy śmiało polonista
Kruszy najpierw sportu mury
Kując los swój w tajnych listach
Tworzy Niepodległościowy Nurt
To znów białe plamy chłoszcze
Tygodnika broniąc burt
Aż internowania ostrze
Chwyta, szarpie - i z mozołu
Artykułów, reportaży
Okrągłego sięga stołu
By mógł pisać co zamarzy
Dokumenty i seriale
życie w rytmie TVP
Dał wieczory nam z Alicją
I na Ranczu, chwile dwie
Tych produkcji jest bez liku
Lecz by media nie szły w dziady
Rzuca wszystko i zostaje
Szefem najjaśniejszej rady
O nasz władco programowy
Siewco transz abonamentu
Spraw by wartko szły rozmowy
O ustawie co z zamętu
Polskie Radio wydobędzie
I ocali misje naszą
Daj nam stanąć w pierwszym rządzie
Nim prywatni nas rozkwaszą
To jest głos radia z Opola
Które ciągle jest liderem
Lecz by nie oddawać pola
Mocno trzeba trzymać sterem
Nie zwalniajmy, wbijmy piątkę
By się silnik nam nie zaciął
Świętujemy 60-tkę
I zwiększamy krąg przyjaciół
A przyjemność to nie byle jaka
Mieć wśród przyjaciół Jana Dworaka
Hej tam na wzgórzu, na połoninie
Mknie autem skromnie na wczasy
Myśli – Bułgaria mnie nie ominie
Lecz wokół kresowe lasy
Tak nasz podróżnik stanął na chwilę
a wokół tylko dusz mowa
I wcale w domysłach się nie pomylę
że trafił na czar Łyczakowa
Wprawdzie w Strzegomiu dane mu było
Stać dzieckiem się przypadku
Lecz jego serce żywiej zabiło
Gdy Lwów mu przypadł w spadku
Przemierza minione dziesięciolecia
Stuka do bram Tanatosa
Ożywia tych co pośród kwiecia
Pokryła pamięci rosa.
I tak powstaje w stosie książek
Ogrodów, snów, piramida
a każdy z nich to mały zalążek
a wszystkie razem – Atlantyda
Wprawdzie przez chwilę szedł w senatory
Lecz wraca wciąż do Opola
Bliższe mu jednak wschodnie diaspory
A także studentów dola
Wchodzi na wzgórze, na ławce siada
Patrzy na niego Grotowski
Z Osiecką ze spiżu chwilę pogada
A krawat jak zwykle – ma boski
Wprawdzie uczelnia to nie Arkadia
Ale w nim wciąż jest nadzieja
Dla nas to wierny przyjaciel radia
Stanisław Rektor Nicieja

Pozwólcie słuchacze, że krajobrazu
Wpierw zakreślimy Opola ramy
Skręćmy w Kośnego – i to od razu
Jest miejsce gdzie wzrok zatrzymamy
Jest obiekt, budynek, warownia sztuki
Dwie sceny, garderób bezmiar i kasa
Tysiące dusz ciągnie, spragnionych nauki
Tam pasterz, owieczki przedstawień wypasa
I o tym pasterzu będzie dziś mowa
Co w łąkach słów szuka czaru
Bo on to owoców pracy nie chowa
I Włącza je do repertuaru
„Odsłoni nam noc” jak z Andersena
Zakrzyknie widowni „La Kukarcza”
Jeśli potrzeba, wskrzesi „Golema”
I w „Pastorałki” wkracza
Wraz z Matołuszem szuka olbrzyma
A z nim opolska publika
On setki prób i premier przetrzyma
Wpuszczając na scenę konika
Tak galopuje przez scenariusze
Budując teatr od nowa
Czasem finansów cierpiąc katusze
Lecz walczy na kwity i słowa
Kim jest ten mocarz ciekawy zapyta
Nie, nie wchodzi tu w grę pomyłka
Ten co przez życie mknie jak z kopyta
Ten pasterz - to Krystian Kobyłka


123456
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej »